Dieta okołociążowa cz. 2
   mnu dieta ciaza    
         
   

LISTA ZAGROŻEŃ DIETETYCZNYCH DLA PRAWIDŁOWEGO ROZWOJU PŁODU

 

 plod3Zebraliśmy w jedną listę najczęstsze błędy i problemy dietetyczne ciężarnych, aby łatwiej było przyszłym rodzicom przygotować się do ciąży i zinwentaryzować swoje potrzeby i działania.

 

   
   

1) Przypadek ekstremalnego niedożywienia i głodu w Polsce nie jest jeszcze rażąco dominujący, więc problematykę wpływu tego rodzaju niedostatku tu pominiemy. Statystycznie, będzie jednak istotny jednak NADMIAR innych komponentów pożywienia w diecie, których jeszcze 20 lat temu nie obserwowano. Mam na myśli nadmiar białek i cukrów, utwardzonych tłuszczy roślinnych, którymi obciąża swoje nerki i kości. Po stronie NIEDOBORÓW wystąpią zaś minerały, witaminy, mikroelementy, kwasy OMEGA-3. To zupełnie odmienne spektrum problemów, niż przed 2 dekadami

 

2) Zły sposób odżywiania śmieciowymi fastfoodami, wynikający z niedostatku, braku kultury żywieniowej w rodzinach, brak wiedzy i świadomości powoduje duże obciążenia jelit toksynami wśród populacji wchodzącej w okres rozrodczy. Wzdęcia, bóle brzucha, niestrawności są bardzo powszechne. Ważne, aby przed zajściem w ciążę te zakażenia jelit usunąć, gdyż stanowi to ciągłe, intensywne źródło toksyn dla rozwijającego się płodu. To może zrobić tylko DETOKSYKACJA układu pokarmowego. W żołądku, w jelitach mogą ponadto gnieździć się różnego rodzaju pasożyty (np. tasiemiec), chlamydie, salmonnella, borelia, które radykalnie dewastują organizm przyszłej matki i są śmiertelnym zagrożeniem dla płodu (groźba niedorozwoju, poronień)

 

3) Nie wyleczone infekcje jamy ustnej, próchnica zębów, chroniczne katary, kaszel. Szczególnie próchnica zębów jest tu istotnym zagrożeniem w związku z deregulacją gospodarki wapniem w organiźmie kobiety w trakcie trwania ciąży. Toksyny z aktywnych ognisk mikrobiologicznych w nie wyleczonych zębach lub zatokach będą na bieżąco zatruwać płyny ustrojowe ciężarnej i docierać do płodu

 

4) Nałóg palenia papierosów, narkotyki i alkoholizm to bezpośrednia barbarzyńska inhalacja płodu toksynami, to zagrożenie dla jego układu nerwowego i odpornościowego. Myślę, że ta tematyka jest rozpowszechniona w internecie, więc ją tylko zasygnalizuję. Spośród różnorakich następstw w/w nałogów jest niedowaga dziecka a szczególnie brak tkanki tłuszczowej. Owa tkanka tłuszczowa jest ochroną i regulatorem temperatury ciała niemowlaka w pierwszych miesiącach życia. Narażenie dziecka na cierpienia z tego powodu jest szczególnym okrucieństwem rodziców.

 

5) Otyłość. Istnieje mylny pogląd, że w ciąży należy i można pofolgować sobie w zaspokajaniu ""dzikich i dziwacznych zachcianek"" kulinarnych. Jako dopuszczalne przyjmuje się wzrost wagi o 15 kg w trakcie ciąży i nie zaleca się zwiększania ilości spożywanego pokarmu. Jedynie w ostatnich tygodniach ciąży można lekko podnieść ilość spożywanych pokarmów niż poza ciążą. Powstała w trakcie ciąży nadwaga jest bardzo trudna do usunięcia po jej zakończeniu.

 

6) W ostatnich latach wzrosła liczba młodych osób ekstremalnie praktykujących wegetarianizm, weganizm czy fruktarianizm. Tu lista zagrożeń jest długa i specyficzna, szczególnie, gdy ktoś nieostrożnie popełnia błędy w swojej diecie. Zwykle w ich pożywieniu brakuje niektórych substancji, np. witaminy z grupy B, szczególnie B12, kwasu foliowego, mikroelementów jak selen, cynk, jod, chrom, brakuje wartościowych aminokwasów (białek) jak tauryna lub karnityna.

Jeśli upór ideologiczny kobiety jest duży, należy przestrzec ją przed unikaniem suplementów diety bogatych w wapń, żelazo, cynk oraz witaminy - i to takich, które będą przyswajalne w jej układzie pokarmowym (większość synetetycznych nie jest przyswajana prawidłowo; przy zaburzeniach i obciążeniach jelit kazeiną i glutenem również samo wchłanianie jest ograniczone; w dodatku powstają w jelitach groźne neurotoksyny). Niedobory kwasu foliowego są przyczyną groźnych zaburzeń rozwoju płodu typu zaburzenia nerwowe, zaburzenia DNA, zaburzenia w wytwarzaniu krwi, rozszczepienie kręgosłupa. Źródłem kwasu foliowego należy szukać w wątróbce, pełnoziarnistych nasion zbożowych, brokułach, szpinaku orzechach.

Unikać należy spożywania drożdży surowych (choć tam jest sporo kwasu foliowego) ze względu na to, że drożdże te niszczą jelita, są pożywką dla pleśni i drożdżaków. Żelaza należy szukać w wątróbce, szpinaku, orzechach, oliwie z oliwek, soczewicy, mięsie ryb, kurczaka. Nie jest wskazane używanie suplementów syntetycznych ze względu na groźne w skutkach przedawkowanie. Dobrym źródłem żelaza jest piwo, ale w ciąży należy go ograniczyć do maksimum połowy szklanki dziennie.

 

7) Kolejnym pierwiastkiem który w ciąży należy monitorować jest cynk. Przy niedoborach cynku wystąpią problemy z niedorozwojem mózgu dziecka oraz problemy z wykształceniem jego układu odpornościowego. Niedobory cynku występują u kobiet stosujących antykoncepcję. Cynku należy szukać w wątróbe, nasionach dyni, nasionach zbóż (pełnych - nie zmielonych i przesianych w płatkach), w niektórych gatunkach twardego sera owczego.

 

8) Ważne są również kwasy tłuszczowe OMEGA-3 . korzystnie wpływające na rozwój mózgu i kondycji psychicznej dzieci tych matek, które nie zlekceważyły tego ważnego składnika diety. Szukajcie go w rybach morskich (nie tych z hodowli, bo tu rządzą wielkoprzemysłowe prawa efektywności finansowej a nie ekologia żywienia - antybiotyki, hormony wzrostu, GMO w pożywieniu dla ryb to NORMA w wielu gospodarstwach rybackich). Nie będzie przesadą, jeśli normą staną się dwa posiłki z ryb pełnomorskich tygodniowo. Niestety należy unikać popularnych puszek rybnych konserwowych, a zwłaszcza sardynek, gdyż w nich najwięcej znajdziemy chemii konserwującej (stosunek zalewy do masy mięsa ryb niekorzystny)  Nie należy zapominać również o nasionach lnu. Zaleca się stosować dietę bogatą w tłuszcze Omega-3 przynajmniej pół roku przed ciążą i później w okresie karmienia piersią.

 

9) Mleko - bardzo kontrowersyjny produkt. Więcej informacji na ten temat Czytelnik znajdzie TUTAJ. Nie polecamy jego stosowania ani przed, ani w trakcie ciąży, ani po porodzie, choć niektórzy dietetycy zalecają nawet 1 litr dziennie. Skłaniamy się raczej do stosowania jogurtów, kwaśnego mleka własnej roboty. Przepis znajdzie Czytelnik tutaj. (Polecam kupić szczepy bakterii L+, niż dolewać kefir czy jogurt ze sklepu!!). To naprawdę nie jest czasochłonne i kłopotliwe a unikamy spożywania trucizn w postaci konserwantów, mleka w proszku, gumy arabskiej i wielu innych. Mleko, czy sery topione nie uwalniają wapnia w takim stopniu, jak niektórzy uważają. Wapnia należy szukać w oliwie z oliwek, algach morskich. Szczególnie te ostatnie - fundament diety Japończyków - ma wiele zalet, choć na polskim rynku może być kłopotliwe ich nabywanie. Polecamy stosowanie alg również w diecie późniejszej dziecka i całej rodziny, co znakomicie wpływa na jego rozwój, gdyż oprócz wapnia są źródłem wielu innych substancji mineralnych.

 

10) Niezwykle istotne dla kobiet, które planują ciążę jest określenie, które produkty jej szkodzą , które sama nie toleruje (szczególnie w przypadku kobiet alergicznych i astmatycznych). W okresie przed planowaną ciążą może bowiem braknąć czasu, aby skutecznie oczyścić organizm matki z toksyn wywołujących alergie i terapie oczyszczające należy niestety odłożyć na okres po zakończeniu karmienia malucha piersią. Taka inwentaryzacja produktów jest niezwykle potrzebna, aby w ciąży nie sprowokować reakcji alergicznych lub zaburzeń metabolicznych. Szczególnie groźne są wzdęcia, jako że w jamie brzusznej robi się coraz mniej miejsca. Dysbioza jelitowa natomiast jest groźnym źródłem toksyn dla malucha. W ciąży należy unikać potraw mocno przyprawionych np. z grilla, ponieważ zawierają substancje rakotwórcze w ilościach groźnych dla płodu. Groźne są również produkty wywołujące zgagę (połączenia cukru, owoców i mąki)

 

11) Napoje. Odradzamy picie wody z kranu, gdyż bardzo często zawiera hormony i inne substancje (np. pochodne chloru używanego do odkażania wody w przedsiębiorstwach wodociągowych). Z wielką ostrożnością należy podchodzić do picia herbat ziołowych. Polecamy codzienne picie soków, ale nie z kartonika czy butelki, bo bywają słodzone słodzikami, szkodliwym syropem fruktuzowo-glukozowym i zawierają często inne szkodliwe dodatki. Najlepsze są soki ""własnej produkcji"", które można przyrządzać dwa razy w tygodniu i pić codziennie - więcej poczytaj na ten temat tutaj. Ograniczeniu powinno podlegać ponadto spożycie kawy (maksimum 2 filiżanki dziennie). Preferujemy herbatę zieloną nad czarną.

 

12) Kobietom w ciąży odradzamy spożywanie warzyw sterylizowanych (mrożonki, zupki w pojemnikach do szybkiego przygotowania). Zawierają bowiem konserwanty, często barwniki, niezwykle szkodliwe dla malucha. Ta sama uwaga dotyczy praktycznie wszystkich wędlin : kiełbas, pasztetów, salcesonów, szynek wędzonych, wszelakich konserw mięsnych, szynek konserwowych, ryb wędzonych - ze względu na wszechobecne i groźne konserwanty, stabilizatory, polepszacze smaku, dodatki GMO, hormony i antybiotyki. Unikać należy również mięs surowych (kiełbasy surowe, tatary, śledzie w occie) gdyż nie są poddawane obróbce termicznej i mogą zawierać szkodliwe toksyny mikrobiologiczne. Należy pamiętać, że te ilości toksyn, które dorosły człowiek jakoś w swoim organiźmie zwalczy i nie zauważy ich wpływu, w organiźmie ciężarnej mogą być realnym zagrożeniem, bowiem płód nie posiada wykształconego własnego układu odpornościowego a jego komórki podlegają niezwykle szybkiemu namnażaniu. Ryzykowne jest również picie surowego świeżego, jeszcze ciepłego mleka prosto od krowy czy kozy, nawet z własnego gospodarstwa ekologicznego, gdzie nie stosuje się hormonów, antybiotyków, szczepień zwierząt. Takie mleko może bowiem zawierać bakterie borrelii - niezwykle groźna toksyna mikrobiologiczna, która przenika barierę łożyska i mózgu, niszcząc układ nerwowy płodu. /Na marginesie: To samo dotyczy kontaktu dotykowego z psami, kotami, zwierzętami domowymi, końmi jako nosicielami wielu groźnych dla dziecka toksyn mikrobiologicznych./ Uwaga dotycząca picia ciepłego mleka prosto od krowy dotyczy wszystkich domowników, bowiem bakterie te przenoszą się drogą płciową.Wystarczy mleko zagotować w łaźni wodnej.