Dolegliwości chorobowe podczas oczyszczania
mnu MetodaJonasza    
         
   

GDY IDĘ DO LEKARZA Z PROBLEMEM...

lekarz1Każdy, kto udając się do lekarza, spodziewa się, że nawet, jeśli w trakcie leczenia będzie odczuwał jakieś nieprzyjemności, to one w jak najszybszym czasie ustąpią lub zostaną złagodzone i zostanie przywrócony stan sprzed choroby. Medycyna akademicka dokonuje wręcz niebywałych cudów w sytuacjach wypadków, nagłych zdarzeń, zagrażających życiu i zdrowiu. Rozwój techniki i technologii instrumentalnych podniósł potencjał i skuteczność w tej dziedzinie. Medycyna farmakologiczna posiada cały arsenał specyfików łagodzących ból oraz wszelkie nieprzyjemne stany będące skutkiem choroby. Gorzej jednak radzi sobie z chorobami przewlekłymi, gdzie narzędzia obrazowania komputerowego nie potrafią wskazać konkretnego miejsca ""do wycięcia"". Pozostaje farmakologia, naświetlania, biopsje i niezbyt precyzyjna diagnostyka mikrobiologiczna.

Należy Czytelników przestrzec, że w wielu poważnych sytuacjach zdrowotnych, szczególnie chorób przewlekłych, działania farmakologiczne, zmniejszające nieprzyjemne doznania są swoistym działaniem marketingowym, za które płaci nieświadomie sam pacjent - walutą najcenniejszą: swoim zdrowiem. Podawane pacjentom środki farmakologiczne nie są bowiem obojętne dla zdrowia i mogą maskować nieprzyjemne - aczkolwiek pożyteczne - objawy chorobowe. Owszem, otrzymuje on spektakularną, doraźną ulgę w cierpieniach, jednak zasadniczy problem pozostaje lub został stłumiony chwilowo, ale z czasem będzie się wzmagał.

   
   

GDY IDĘ DO GABINETU DETOKSYKACJI...

jonasz1Inaczej sprawa się ma z gabinetami oczyszczania organizmu. Detoksykacja organizmu odbywa się metodami naturalnymi, z udziałem co najwyżej ziół. To sam układ immunologiczny zostaje sprowokowany do usunięcia toksyn. Jeśli te toksyny mają wydostać się z zamkniętych, dotychczas niedostępnych dla układu odpornościowego otoczek, zwanych ogniskami, z włókien nerwowych, z krwi, z limfy, to to oznacza nic innego, jak chorobę. Toksyny te dotychczas nie były rozpoznawalne, więc układ odpornościowy nie wszczynał walki i objawów chorobowych nie było. Po zastosowaniu stymulacji organizmu preparatami toksyny uwalniają się, stają się ""widoczne"" i są po prostu rozpoznawalne dla układu immunologicznego, który je zaczyna zwalczać.Tak też - rozpoczęcie efektywnej kuracji oczyszczającej oznacza sprowokowanie w organiźmie choroby z całym dostępnym ""repertuarem"" nieprzyjemności, jak: gorączką, poty, bóle, biegunka, powiększone węzły chłonne, osłabienie. Oczywiście sytuacja każdego organizmu jest inna, dlatego też reakcja chorobowa też będzie indywidualna. Te toksyny, skumulowane latami w ciele muszą stamtąd się wydostać poprzez naturalne organy wydalnicze: z kałem, z moczem, przez skórę, z wydzielinami i z potem. Wielu Czytelników doświadczyło, krost i wrzodów na ciele - większych lub mniejszych. To też jest naturalny proces oczyszczania. Powstaje stan zapalny, toksyny są zbierane w jednym miejscu, powstaje wrzód i większość toksyn organizm usuwa na zewnątrz z wydzieliną ropną, często gorączką. Podobnie jest ze śluzem ropnym w nosie, uszach, w drogach oddechowych.

Tak więc po wizycie u lekarza możesz spodziewać się szybkiej ulgi i ustąpienia dolegliwości, zaś po wizycie w gabinecie oczyszczania organizmu należy oczekiwać pojawienia się choroby i wielu nieprzyjemnych dolegliwości.

Jest to swoisty paradoks, szokujący i nie zrozumiały dla wielu ludzi, których medycyna akademicka przyzwyczaiła do innych reakcji.

Oczyszczanie organizmu z toksyn odbywa się poprzez wywołanie infekcji, bowiem stan zapalny oznacza niszczenie toksyn w naturalny sposób w układzie odpornościowym człowieka. Niestety trzeba wycierpieć, aby odzyskać zdrowie i nim się dłużej cieszyć w przyszłości lub uniknąć kalectwa czy śmierci. Oczywiście, zakres nieprzyjemności i objawów chorobowych bywa różny w różnych sytuacjach indywidualnych pacjenta.

   
   

Kto trafia do gabinetów detoksykacji organizmu?

 Generalnie są to ludzie w potrzebie zdrowotnej w różnym wieku i różnym stanie zdrowia. Medycyna detoksykacyjna jest nową dziedziną wiedzy i praktyki medycznej. W klasyfikacjach urzędniczych zaliczana jest do medycyny alternatywnej i dlatego w świadomości ludzi przekonanie musi zdobywać sobie mozolnie wypracowanymi sukcesami terapeutów.

Medycyna detoksykacyjna z natury swojej klasyfikuje się do działań profilaktycznych, które mają zapobiegać groźnym problemom zdrowotnym w przyszłości. Poprzez wyrzucenie toksyn spodziewamy się odzyskania stanu równowagi a przez to radykalnej poprawy samopoczucia.

W praktyce obserwujemy jednak zjawisko całkowicie odwrotne, bowiem trafiają do gabinetów ludzie zdesperowani, którym nie potrafi pomóc medycyna tradycyjna. Często są to zdiagnozowane choroby przewlekłe w zaawansowanym stadium. Rozpiętość wiekowa petentów jest duża: od niemowlaków po osiemdziesięcioletnich staruszków. W tej rzeszy osób większość stanowią ludzie w średnim wieku oraz rodzice z problemami u swoich dzieci. Coraz częściej zgłaszają się również kobiety, które po urodzeniu dziecka doświadczyły różnorakich problemów zdrowotnych u swego potomka i planując kolejną ciążę, chcą się do niej przygotować. Duża rozpiętość wiekowa osób rozpoczynających detoksykację oraz różny bagaż obciążeń toksynami, które ze sobą przynoszą, nie pozwala w prosty sposób odpowiedzieć na pytanie, jak szybko i z jakim wysiłkiem dana toksyna zostanie zwalczona. Inaczej reaguje organizm młody, inaczej osoba z ""geriatycznym ekwipunkiem hormonalnym"" i wieloletnim bagażem toksyn. Nawet osoby młode, np. z udokumentowanym guzem (nagromadzeniem toksyn) będą reagować w procesach oczyszczających odmiennie niż ich rówieśnicy z mniejszymi problemami. Zasadniczo techniki oczyszczania polegają na rozbiciu i uwolnieniu ukrytych w organiźmie ognisk toksyn. To intensyfikuje zazwyczaj objawy chorobowe, bo układ immunologiczny zaczyna je zwalczać. Odmiennie będzie reagował powiedzmy organizm z guzami w mózgu niż taki, w którym te ogniska nie były aż tak intensywnie skumulowane w małej przestrzeni.

 

Medycyna detoksykacyjna dysponuje bowiem metodami wykrywania różnych toksyn w organiźmie, takimi, które w wielu krajach (w tym w Polsce) nie są w zakresie stosowania powszechnej służby zdrowia. Proces integracji medycyny akademickiej i medycyny naturalnej jest nieodwracalną koniecznością i już zachodzi w różnoraki sposób. Będzie on zapewne specyficzny dla różnych krajów - np. referendum w Szwajcarii z maja 2015 określiło w tym kraju prawne zasady ogólnego dostępu ludności do medycyny naturalnej oraz finansowania jej z ich kas chorych. W niektórych landach Niemiec techniki biorezonansu są stosowane niemal w każdym gabinecie lekarza domowego.

 

   
   

Jak organizm reaguje na terapie oczyszczające?

Reakcja organizmu bywa różnorodna i zależna od wielu czynników. Ogólną zasadą detoksykacji jest jednak to, że w terapii oczyszczającej stymulujemy i prowokujemy układ odpornościowy do samodzielnego, naturalnego zwalczenia toksyn własnymi siłami i do ich wyrzucenia z wnętrza organizmu. Uwolnienie ukrytych toksyn oraz nakierowanie układu odpornościowego na ich zwalczanie oznacza nic innego, jak wystąpienie objawów chorobowych, stanu zapalnego, osłabienia, gorączki.

Często towarzyszą procesom oczyszczania takie objawy jak:

- zintensyfikowanie wydzielania różnych wydzielin ropnych, plwocin,

- częste i intensywne pocenie się (często intensywnie i brzydko śmierdzący pot),

- biegunki,

Każda osoba będzie jednak reagować odmiennie i intensywność objawów będzie indywidualna. Zależy to od wielu czynników, jak wiek, czas gromadzenia toksyn, współegzystencja różnych toksyn w organiźmie, przebyte choroby. Przebieg procesu oczyszczania zależy również od kondycji hormonalnej i kondycji organów wydzielniczych i właściwego przygotowania wstępnego - wzmocnienia układu odpornościowego a szczególnie śledziony, układu nerwowego i układu wydalniczego, aby wtedy, gdy zacznie się prawdziwy bój z infekcją, te układy były sprawne i mogły skutecznie spełniać swoją rolę.

Z praktyki detoksykacyjnej wiadomo, że są również sytuacje (i statystycznie rzecz biorąc, jest ich znakomita większość), gdy oczyszczanie przebiega prawie bezobjawowo. Pojawi się co najwyżej ""jakaś tam grypa kilkudniowa"" (która de facto nie jest infekcją wirusową a zespołem reakcji układu odpornościowego), czasem jakaś biegunka, ustają zaparcia czy bóle i człowiek budzi się o poranku w nowej rzeczywistości - czego wszystkim Czytelnikom życzymy.