Dzieci - szczęśćie i przyszłość reglamentowana
   mnu ciaza porod    
         
   

Ta chluba i przyszłość reglamentowana - nie dla wszystkich

 

   
   

ochrona ploduSurowe fakty statystyczne, mówiące że w Polsce blisko 1/5 par w wieku rozrodczym dotyka problem niepłodności oraz to, że tylko w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich 5 lat urodziło się 150 tys. dzieci z polskich emigrantów - te fakty mówią za siebie. Jest wiele interpretacji tego zjawiska. Tutaj pokażemy argumenty, jakie wysuwa medycyna detoksykacyjna w tej materii. 

 

   
   

Okres od zapłodnienia do zakończenia połogu to 10 miesięcy burz i zawieruch w organiźmie kobiety. To okres zmian anatomicznych, morfologicznych, czynnościowych i wielu innych. Ten trudny okres można przeżyć naprawdę z radością i szczęśliwie, jeśli się do niego przygotujemy. Nic naprawdę nie dzieje się automatycznie. Zanurzeni na codzień w smogu wszelakich toksyn, od śmieciowego pożywienia po używki i papierosy, stresy i gonitwę dnia codziennego, nie możemy spodziewać się od natury nagłego cudu. Każda rodzina przeżywa ten okres w taki sposób, w jaki uprzednio się do niego przygotowała. Dla jednych ciąża jest zaskoczeniem, napiętnowaniem i wyrokiem, dla innych z utęsknieniem wyczekiwanym wydarzeniem, samospełnieniem. Nie możemy tych dwóch absolutnie odmiennych rzeczywistości porównywać i ""wrzucać"" do jednego mianownika.
Tym nie mniej, każda ciąża to nowe życie, to nowe wyzwania, obowiązki i problemy a co za tym idzie stresy i napięcia emocjonalne.

 

   
   

Za 90% problemów bezpłodności odpowiadają toksyny w organiźmie matki i ojca.

1) Problem zagrożeń toksynami, głownie metabolicznymi był w Polsce przemilczany i niedostrzegany przez ostatnie 3 dekady. Postawiono na ""ostry biznes"" w sferze rolnictwa i przetwórstwa żywności oraz jej dystrybucji i handlu, likwidując mnóstwo drobnych firm, gospodarstw rolnych, sklepów i hurtowni na rzecz kilkunastu lub kilkudziesięciu ""kolosów"", które przejęły i zmonopolizowały asortyment produktów żywnościowych oraz wyeliminowały różnorodność technologiczną na rzecz technologii przemysłowych, opartych na rachunku ekonomicznym. W miejsce zdrowej tradycyjnej żywności, którą wytwarzały miliony małych gospodarstw rolniczych, półki ""nowoczesnych"" supermarketów zapełniła śmieciowa żywność o tych samych nazwach, co tradycyjna. O skutkach i zagrożeniach spożywania tych ""pokarmów"" przeczytasz w kolejnych artykułach tej strony.

 

2) Uwolniono dostęp do wielu medykamentów bez recepty. Każdy mógł i nadal może kupić i zażywać do woli i według swego uznania dowolną ilość środków przeciwbólowych, na gorączkę, na kaszel, na ból żołądka, zgagę czy też inne objawy, które wcale nie musiały być trafnie interpretowane. W połączeniu z presją ""na robienie kariery zawodowej"" i ""koniecznością bycia dyspozycyjnym"" dla przełożonych, życia z wszechobecnym stresie od wieku szkolnego począwszy, nieregularnym i kiepskim żywieniem, otrzymaliśmy kolejną chorobę cywilizacyjną - bezpłodność. Wygląda na to, że Natura sama broni się przed reprodukcją osobników, którzy nie chcą lub nie umieją swoim dzieciom zapewnić NATURALNYCH WARUNKÓW DO ŻYCIA. Rewolucja obyczajowości seksualnej, nastwionej na konsumpcję przyjemności, wprowadziła na rynek całą gamę środków antykoncepcyjnych, które rozstrajają mechanizmy biologiczne organizmu matki. Do tego dochodzi moda na ""dopalacze"" lub środki odurzające, jako nieodłączny element każdej lajtowej imprezy.

 

3) Reforma ubezpieczeń i ochrony zdrowia w Polsce w ostatnich 15 latach swoje akcenty i intencje działania przesunęła na sferę ekonomii i efektywności biznesu. Nie wykształciła się profilaktyka niepłodności, natomiast leczenie niepłodności zastępuje się metodami przemysłowej produkcji wyselekcjonowanych osobników w technologii in vitro, którymi inseminizuje się organizm matki.

Tymczasem większość problemów niepłodności i poronień można usunąć zanim dojdzie do aktu płciowego, zapładniającego matkę. To infekcje narządów płciowych lub infekcje w innych częściach ciała w czasie ciąży odpowiadają za większość problemów z niepłodnością. Chodzi o infekcje ureoplasmą, mycoplasmą, chlamydiami, rzęsistkiem, ziarniakami Gram-dodatnimi, enterobakteriami, drożdżami. One - nie leczone przed poczęciem, tkwiące w organiźmie rodziców aktywują się podczas burzy hormonalnej w pierwszych dniach ciąży i zakłócają naturalne środowisko życia płodu. Toksyny mogą być również przyczyną wszelkiego rodzaju zrostów i cyst w obrębie narządów rodnych kobiety oraz problemów z nasieniem mężczyzny.

 

   
    Medycyna detoksykacyjna z troską przygląda się zmianom, które zachodzą w tej niezwykle wrażliwej sferze ludzkiej aktywności, jaką jest prokreacja. Gwałtownie zmieniają się warunki, w jakich przychodzi na świat nowy człowiek i warunki, w których będzie później po przyjściu na świat -zależny od woli i działań swoich rodziców - rósł i rozwijał. Takiego tempa zmian nie zna polska historia.
Ciąża i poród to dwa ważne okresy w życiu dla fizjologicznego i psychicznego rozwoju dziecka. Dlatego kobiety i ich rodziny powinne się w tym okresie zachowywać niezwykle odpowiedzialnie i świadomie, bowiem tego, co się w tym okresie zdarzy w wielu przypadkach żadna medycyna nie naprawi.
O wszystkim, co dotyczy medycyny detoksykacyjnej i tych 3 pierwszych najważniejszych etapów życia człowieka, będziemy pisać w tym dziale.