Historia metody dr Jonasza cz. 2
mnu MetodaJonasza    
         
   

 Metoda oczyszczania organizmu wg dr J. Jonasza ma już, lub jak niektórzy mówią - zaledwie 15 lat.
Zapewne sceptycy powiedzą, że to zbyt krótki okres czasu, aby oceniać skuteczność i dobrodziejstwo metody. Z drugiej jednak strony to bardzo dużo pracy i wysiłku tych, którzy tę metodę odkryli, na szali położyli swój autorytet, pieniądze i swoje życie. Podjęli się gigantycznej pracy, by wymyśloną metodę wdrożyć i rozwijać a także zbudować organizacyjne i biznesowe podstawy jej funkcjonowania w całej Europie. Dlatego przedstawimy tu w krótkich słowach kolejne etapy rozwoju tej oryginalnej idei i metod terapeutycznych z niej się wywodzących.

 

   
   

Na początku były preparaty ABELIA

joalis preparaty abelia

W pierwszych latach detoksykacja była bardzo prosta, bo ilość dostępnych preparatów była niewielka. Były to kompleksy fruktozowe Abelie z rocznym okresem przydatności do użycia. Były to preparaty na podstawowe rodzaje toksyn chemicznych i radioaktywnych (Była to reakcja na aktualny w tym czasie wysyp problemów po wybuchu w Czarnobylu). Abelie skierowane również były na niektóre patogenne organizmy mikrobiologiczne i parazyty. W sumie wtedy jeszcze niewiele wiedziano o toksynach, zaś oficjalna akademicka medycyna do toksyn, jako źródeł chorób przewlekłych nie przyznawała się, gdyż nawet do tej pory nie radzi sobie skutecznie z tym zagadnieniem. Równolegle pogłębiano znajomość technik akupunkturowych.

   
   

Około roku 2005 podjęto się również w kooperacji z czeską firmą elektroniczną, budowy własnego (według koncepcji i badań zespołu dr Jonasza) sprzętu pomiarowego, bazując na niemieckich współczesnych modelach aparatu wykonanego wg idei dr Volla.

salvia1Przyrząd nazwano Salvia, a po kilku latach rozbudowano jego funkcjonalność o współpracę z komputerem. To był kolejny milowy krok techniczny metody, bowiem katalog poznanych toksyn i sposobów oddziaływania na nie udało się odwzorować w bazę danych sygnałów elektrycznych. którymi terapeuta pobudza układ nerwowy badanego. Nie zaniechano również prac nad poznawaniem właściwości informacyjnych kolejnych toksyn oraz sposobów, jak poinformować organizm, by je usunąć.

   
   

TOKSYNY EMOCJONALNE

Już w pierwszych latach działalności zauważono zależność skuteczności procesów oczyszczających od stanu emocjonalnego pacjenta. Doktor Jonasz miał w tej dziedzinie ugruntowaną wiedzę i wieloletnie doświadzenie, bowiem przez wiele lat pracował jako lekarz psychiatra. Wtedy powstały pierwsze wesje preparatów emocjonalnych Nodegen, Streson, Relaxon. Temat badań wpływu obciążeń emocjonalnych człowieka na zachowanie się innych toksyn i mikroorganizmów patogennych w jego organiźmie oraz na procesy oczyszczające trwa do dziś.

Dziś udokumentowana wiedza o wpływie autonomicznego układu nerwowego na szereg procesów fizjologicznych i neurobiologicznych jest już dosyć szeroka. Jednak prace trwają nadal. Poznaje się kolejne rejony i wpływ podświadomości na procesy fizjologiczne. Jednocześnie medycyna instrumentalna i obrazowanie komputerowe publikują szereg odkryć i wyników badań anatomii i fizjologii mózgu i neurologii. Wchodzi ""pod strzechy"" (staje się cenowo dostępna i popularna w wielu dziedzinach zastosowań technika sekwencjonowania DNA. To daje podstwy do kolejnych poszukiwań i badań zależności pomiędzy różnymi toksynami oraz metod oddziaływania na nie, a posiadanym ""patologicznym garniturem genowym"". Wykorzystuje się wyniki badań nad żywnością zmodyfikowaną (GMO) i jej wpływem na metabolizm i obciążenia neurotoksyczne, na zanieczyszczanie genomu człowieka.

 

   
   

NAUKA O PENTAGRAMIE FUNDAMENTEM METODY OCZYSZCZANIA dr J. Jonasza

Studia nad medycyną Wschodu trwały w zespole dr Jonasza od samego początku Jego działalności i trwają do dziś. Punktem wejściowym i impulsem do pogłębienia wiedzy w tym zakresie były praktyki leczenia bólu za pomocy akupunktury w szpitalu w Ołomuńcu. Tam zaczął zgłębiać naukę o meridianach i kanałach energetycznych w ciele człowieka.

pentagram

Na początku swoich badań nad mechanizmami stymulacji organizmu do samooczyszczania zauważono pewną dziwną prawidłowość. Zdarzało się mianowicie, że skutecznie udało się usunąć pacjentowi jakąś toksynę z wybranego organu, terapia się powiodła, stan zdrowia i samopoczucie się poprawiły, ale ten dobrostan trwał tylko przez pewien okres czasu.

Po jakimś czasie infekcja tą toksyną ponownie wracała albo w tym samym organie, albo w innym, gdzie pierwotnie jej nie było. Te powtarzające się reemisje toksyn były bodźcem do ponownego przestudiowania różnych wersji nauki o pentagramie, nie tylko tych napisanych przez starożytnych Chińczyków, ale i z dokumentów indyjskich i ludów południowo-amerykańskich. Praktycznym wnioskiem, który podniósł skuteczność detoksykacji na nowy, wyższy poziom było opracowanie zasad oczyszczania organizmu według określonych reguł, według kolejności oddziaływań i hierarchii ważności wynikających z logiki pentagramu.

Udowodniono bowiem praktycznie, że głoszone w medycynie Wschodu nauki i stosowane praktyki wynikające z pentagramu znajdują swoje potwierdzenie w skuteczności oczyszczania z toksyn. W trakcie badań zauważono, że niektóre rodzaje toksyn ""mają swoje ulubione menu"" w postaci określonych rodzajów tkanek, które lubią kolonizować., Zasady ich ekspansji korelowały z regułami obiegów czynnościowych opisanych w nauce o pentagramie człowieka.. I jeśli zdarzy im się zasiedlić dany rodzaj tkanki powiedzmy w jelicie, to z dużym prawdopodobieństwem ten sam rodzaj tkanki zostanie zaatakowany w przyszłości w organach należących do danego obiegu czynnościowego pentagramu. To spostrzeżenie narzuciło konieczność wypracowywania pewnej taktyki walki z określonymi toksynami, szczególnie mikrobiologicznymi. Katalog metod terapeutycznych i zestaw preparatów został zmodyfikowany i dostosowany do nowych wyników badań. Na bazie tych rozważań powstały preparaty Joalis z grupy DREN i HELP oraz niektóre preparaty KOMPLEKSOWE.

 

   
   

UKŁAD NERWOWY - KLUCZOWA ROLA DLA DETOKSYKACJI wg metody dr J. Jonasza

komorka nerwowaMózg i układ nerwowy są najważniejszymi regulatorami działania naszego organizmu. Szczególną rolę, dotychczas pomijaną w medycynie akademickiej, odgrywa unerwieniu układu pokarmowego, bo ono decyduje o prawidłowości procesów trawienia i wchłaniania pokarmów.

 

Z punktu widzenia detoksykacji organizmu i jej skuteczności wyróżniamy dwie ""warstwy"" tego systemu - część świadoma i część podświadoma, które związane są z różnymi obszarami mózgu i ewolucyjnie kształtowały się w różnych okresach czasu. Większość procesów biochemicznych w naszym ciele znajduje się pod kontrolą programów przechowywanych w naszej podświadomości. Ich działanie musi być natychmiastowe i optymalne - nie czas na refleksję i rozważania, kiedy należy cofnąć rękę, bo dotknęliśmy gorącej powierzchni. Wiele z tych podprogramów otrzymujemy od swych rodziców. Zdrowy noworodek posiada odruch oddychania, ssania, reagowania płaczem, poruszania kończynami, wypróżniania i wiele, wiele innych, związanych z pracą narządów wewnętrznych. Jeśli w organiźmie matki lub ojca znalazły się toksyny, które zakłócały proces budowy ciała płodu ( nie koniecznie związane z uszkodzeniem genów), wówczas te programy noworodka, jak i anatomia mogą być zniekształcone (wady wrodzone). Wiele toksyn otrzymanych od rodziców uaktywnia się w późniejszych latach po urodzeniu. Nawet, jeśli nie obserwujemy jakichś dysfunkcji, opóźnienia w rozwoju, jakichś alergii, astmy, to toksyny te mogą ujawnić się później - w okresie burzy hormonalnej - podczas dojrzewania a nawet pokwitania.


Człowiek całe życie się uczy. Jeśli w układzie nerwowym znajdą się powiedzmy metale ze szczepionek lub plomb almagamatowych, neurotoksyny, bakterie (np. Borrelia) czy wirusy, wówczas proces uczenia się, jak i innych procesów fizjologicznych będzie patologiczny. Prowadzi to ostatecznie do kalectwa i wielu cierpień.
Świadomość jest szczytem całej naszej osobowości. Na rynku znajdzie Czytelnik mnóstwo kursów, jak za pomocą najnowszych odkryć neuronauki poprawić pracę mózgu a tym samym jakość naszego życia. Ale owe treningi i działania wzmacniające mogą być mało skuteczne. Dotyczy to nie tylko sportowców i osób uprawiających fitness czy kulturystykę, ale każdego z nas - każdej dziedziny ludzkiej aktywności. Aby to wszystko miało sens, mózg i układ nerwowy muszą być zdrowe i wolne od wszelakich toksyn.


Zespół dr Jonasza od samego początku swojej działalności oczyszczającej kładł duży nacisk na oczyszczanie mózgu i układu nerwowego jako niezbędne przygotowanie dla oczyszczania z innych toksyn - szczególnie mikrobiologicznych. Najpierw powstały metody oczyszczania układu nerwowego z metali oraz związków promieniotwórczych (zarówno sprawa następstw katastrofy w Czernobylu, jak i promieniowania szkodliwego po niektórych zabiegach obrazowania spektrometrycznego wyznaczały takie potrzeby w środowisku). Badania i udoskonalanie terapii i potrzebnych preparatów trwa nieustannie. Kolejnym, historycznie rzecz ujmując, zagadnieniami neurologicznymi była bezsenność, stres i depresja. Walka z toksynami, które są przyczyną tych chorobotwórczych objawów doprowadziła badaczy do toksyn emocjonalnych - psychocyst i miazmatów. Znalezienie sposobu ""obluzowania"" za pomocą preparatów Joalis, podświadomych napięć wywołanych toksynami emocjonalnymi podniosło detoksykację na nowy znaczący pogląd. Umożliwiło zwiększyć skuteczność terapii i obniżyć częstość reemisji.

   
   

Nikt nie jest prorokiem na własnym podwórku.

Pojawienie się na rynku usług medycznych nowych technik i propozycji, w dodatku głoszących teorie niezgodne z fundamentami i paradygmatami medycyny i filozofii akademickiej, jej ugruntowaną praktyką realizowaną w wielu szpitalach i klinikach do nadal, musiało wywołać rezonans i sprzeciw środowisk konserwatywnych. Został również "podrażniony" lokalny interes bogatego lobby farmaceutycznego, które rządzi medycyną akademicką i decyduje nawet o kierunkach badań, o ich finansowaniu, o publikacjach i wielu istotnych działaniach.

Szczególnie kontrowersyjne były pozytywne efekty stosowanych terapii , bo bez tego maleńka firma Joalis, która temu przedsięwzięciu badawczo-rozwojowemu patronowała, nie miałaby fiskalnych szans na istnienie i rozwój. Nikt jej zresztą nie sponsorował rządowymi grantami. Do gabinetu dr Jonasza w Pradze przychodziły coraz to nowe osoby polecone przez pacjentów, którym preparaty Joalis pomogły. To był jedyny, ale skuteczny, choć długotrwały mechanizm marketingowy. Techniki marketingu internetowego na skalę znaną dziś jeszcze nie istniały. Oczywiście, prace zespołu dr Jonasza nie były bezbłędne - oni są zwykłymi badaczami i nigdy nie byli i nie są cudotwórcami. Jak w każdych badaniach i poszukiwaniach ""obowiązują ""tu prawa statystyki i wielkich liczb. Skuteczność terapii czasami budziła wątpliwości, ale dzięki uporowi i wytrwałości zespołu dr Jonasza powoli ten poziom systematycznie rósł i coraz więcej ludzi odzyskiwało utraconą sprawność, rodziły się dzieci u par uznawanych za niepłodne, znikał ból a nawet symptomy trwałego kalectwa u osób, którym tradycyjna medycyna ""postawiła już krzyżyk"", ludzie wstawali z wózków inwalidzkich.

 

W wielu dziedzinach tezy stawiane w tym zespole stawały się wizjonerskie, jak chociażby temat szkodliwości glutenu zawartego w białym pieczywie z pszenicy, który 10 lat temu został publicznie wyśmiany w środowiskach akademickich a dziś po dekadzie staje się tematem numer jeden w projektach badawczych współczesnej dietetyki. To samo dotyczy alergii, gdzie tłumaczono ludziom, że należy pozbyć się z organizmu szkodliwych toksyn - przyczyn tych alergii a nie rezygnować z alergenów. Do dziś współczesna alergiologia może jedynie stłumić uciążliwości (zazwyczaj rozwalającymi organizm kortykosteroidami).

 

Ta praca edukacyjna miała sens, gdyż dziś ludzie zaczynają rozumieć, dlaczego wymienianie ponumerowanych alergenów w produktach gotowych, podawanych w gastronomii jest bez sensu. Jeśli coś ma sens w sprawie alergii pokarmowej, to podawanie pełnego składu dań i produktów spożywczych, abyśmy mogli sami decydować, czy chcemy uniknąć okreslonych dodatków chemicznych, które nam szkodzą.


Podobnie jest z borelią, która niszczy układ nerwowy i odpornościowy. Zespół dr Jonasza głosił te tezy i opracował skuteczne terapie i preparaty do jej usuwania już 13 lat temu a dopiero dziś pojawiają się wyniki zagranicznych badań potwierdzające te spostrzeżenia. Jednak droga do sytuacji, gdy psycholog czy psychiatra najpierw wysyła swego pacjenta do gabinetu detoksykacji na usunięcie borrelii, zanim podejmie swoje terapie jest jeszcze bardzo długa. To nie tylko sprawa przekonań, ale pewnej zmowy finansowej i prawnej w społeczeństwach Europy.