Dieta a detoksykacja
  mnu DietaDetox    
         
   

higienaŚwiadomość tego, że wraz z pożywieniem do naszego organizmu wnika najwięcej toksyn, staje się coraz większa.  Ludzie uświadamiają sobie, że wiele produktów żywnościowych jest toksycznych, szczególnie tych wysoko przetworzonych. Techniki marketingowe oraz technologiie produkcji przemysłowej, podparte "osiągnięciami" biotechnologii prezentują konsumentowi coraz piękniejsze i coraz bardziej dorodne warzywa i owoce, kuszą barwą, zapachem, połyskiem i wieczną świeżością. Badania jednak potwierdzają, że to tylko oszustwo, bowiem ten pokarm staje się coraz bardziej ubogi w składniki odżywcze, zaś jego stosowanie zaczyna zagrażać ludzkiemu zdrowiu w sposób bezpośredni lub pośreni nie tylko ze względu na obecność róznego rodzaju środków konserwujących. polepszaczy smaku, koloru czy własności organoleptycznych.

Nie o tym jednak będzie ten rozdział Akademii Detoksykacji. Powiedzmy, że z trudem udało nam się zdobyć na rynku w miarę zdrowe produkty, które bezpiecznie możemy spożywać, a jednak naśladując zwyczaje żywieniowe wyniesione z domu - naszych rodziców i dziadków popełniamy nieświadomie błędy żywieniowe. Zastawiono bowiem na nas - konsumentów - pułapkę. Uczyniono to rękami biotechnologów pod hasłami wzrostu wydajności produkcji rolnej z hektara, konieczności zlikwidowania głodu na ziemi, potrzeby stworzenia roślin odpornych na wiele chorób grzybiczych, odpornych na pielenie chemiczne, roślin i nasion bardziej dorodnych, bardziej smacznych. My konsumenci zostaliśmy zmanipulowani i oszukani, bowiem użyto pozytywnych przesłanek działań, które miały przesłonić brak badań skutków i konsekwencji wdrożenia tych zmian. Eksperymenty biotechnologiczne powiodły się, wytworzono nowe odmiany roślin, mutacje genowe, jednak zdecydowano się je wdrożyć do eksploatacji bez przeprowadzenia długich, kosztownych badań pełnej gamy skutków, które owe zmiany wnoszą do otoczenia i jak wpływają na zdrowie ludzi.  Pułapka polega na tym, że wygląd i nazwy tych roślin pozostały nie zmienione - co najwyżej pojawiło się ileś tam nowych odmian - ale są to de facto biologicznie zupełnie inne rośliny, tylko nazwy pozostały niezmienione. Dotyczy to większości zbóż, kaszy gryczanej, ziemniaków, buraków i wielu warzyw i owoców. Mają zupełnie inny skład biochemiczny, zupełnie inne proporcje białek, tłuszczów, cukrów, mikroelementów. Genetyczne modyfikacje sprawiły, że pojawiły się w zbożach, w warzywach i owocach obce białka, dla których nie ma enzymów trawiennych w ludzkim i zwierząt organizmach, zwiększyła się ilość polisacharydów w zbożach, zmieniły się proporcje i udział błonnika, skład tłuszczów. W takiej sytuacji, stosując tradycyjne przepisy sprawdzone w poprzednich pokoleniach, owszem otrzymujemy produkty wizualnie i smakowo atrakcyjne, ale zdrowotnie juz nie. Powielając nawyki żywieniowe wyniesione z domu rodzinnego obecnie spożywamy zupełnie inne proporcje białek, tłuszczy i węglowodanów niż nasi rodzice i dziadkowie. Ta dieta i nawyki żywieniowe, które służyły zdrowiu naszych dziadków i rodziców, dla młodego pokolenia bywają niebezpiecznie groźne. Już pomijam zabójczą propagandę panaceum na cholesterol i choroby krążeniowe w postaci margaryn i masła roślinnego To oszustwo zostało z hukiem zdemaskowane w ostatnich latach, aczkolwiek jeszcze wiele osób prawem bezwładności i za sprawą reklam jest tego nieświadoma. To tłumaczy pojawienie się wielu epidemii : chorób tarczycy, cukrzycy, alergii, egzem, nowotworów i innych masowych infekcji mikrobiologicznych - ogólnie rzecz ujmując - spadkiem odporności biologicznej młodego pokolenia.

Dla medycyny detoksykacyjnej jest jeszcze inny aspekt FUNDAMENTALNY i NIEZBYWALNY dla skuteczności samego detoksu - dieta, czyli sposób odżywiania się. Wielu chorobom ciężkim i przewlekłym możnaby zapobiec, gdyby w społeczeństwie była świadomość tego zagadnienia. Na rynku istnieje kilka diet leczniczych, za pomocą których nie tylko pozbywamy się nadwagi, ale mozna również pozbyć się trwale ciężkich chorób i dolegliwości.

W tym miejscu musimy wprowadzić jedno rozróżnienie pojęć: dieta i odżywianie. Dieta to jest pewien ściśle zdefiniowany zespół reguł żywieniowych, które obowiązują przez określony okres czasu lub do spełnienia zadanego sobie warunku. I tak mamy kilka diet odchudzających, mamy diety LCHF (low carbon high fat), diety surowe,dietę dr Dąbrowskiej, dietę dr Kwaśniewskiego, dietę eliminacyjną, dieta Carnivora i kilka innych.

Natomiast pojęcie żywienie obejmuje zestaw zasad przyrządzania i spożywania posiłków, które nie mają ram czasowych. Są jedynie modyfikacje, bądź wyodrębnienia dotyczące wieku danej osoby, przewlekłego stanu chorobowego, tego czy kobieta jest w ciąży, czy karmi lub nie. Musimy z konieczności wymienić jeszcze jedną dietę, która nie ma jakichś reguł, lecz jej trendy, zestaw posiłków i parę innych istotnych czynników wyznaczają reklamy w mediach, zwyczaje i trendy na przyjęciach rodzinnych, party, imprezach masowych i publicznych. Mowa o diecie śmieciowej, czyli zjadaniu wszystkiego, co dopuszczono do obrotu na rynkach spożywczych, kierując się jedynie  zaspokojeniem głodu i smakiem.

Wielu chorób ciężkich nie da się skutecznie wyleczyć bez zapewnienia prawidłowej diety, która będzie KOMPLETNA we wszystkie komponenty potrzebne do budowy enzymów, hormonów, przeciwciał. Organizm, niczym samochód potrzebuje częsci zamiennych do regeneracji i naprawy po róznych kolizjach i biologiczne degeneracji. Ta regeneracja biegnie od samego poczęcia - jest wbudowana w istotę i naturę funkcjonowania komórek naszego ciała.Aby ona mogła zajść, potrzebne są trzy rzeczy:

  1. - materiał budulcowy,
  2. - potrzebna jest energia, czyli źródło glukozy lub tłuszczu niezbędnych do wytworzenia cząsteczek ATP
  3. - czyste środowisko życia komórki - bez zakłócających jej byt bakterii wirusów, szkodliwej biochemii pasożytów, bez chemii z leków i  z przemysłu bez szkodliwego promieniowania zakłócającego funkcjonowanie procesów w komórce.

Medycyna detoksykacyjna kładzie nacisk na 3 ważne atrybuty diety:

- KOMPLETNOŚĆ. Nasze komórki żyją 24 godziny na dobę. I potrzebują do tego, by te wszystkie skomplikowane procesy biochemiczne mogły zachodzić, by mogły się dzielić i regenerować po ataku toksyn, potrzebują budulców. Część z nich organizm potrafi sam wytworzyć z nagromadzonych zapasów, część jednak nie potrafi i MUSIMY je dostarczyć z codzienną dietą. Bez nich komórka najpierw będzie niedożywiona a później zacznie obumierać, stając się żerem dla grzybów i innych bakterii toksycznych w organiźmie. Jeśli takich komórek będzie dużo i niedobory budulcowe będą trwać długo, zaczną się problemy na poziomie układów: hormonalnym, enzymatycznym i odpornościowym. Pomimo detoksykacji, stan zdrowia będzie się pogłębiał skutkiem niewłaściwej diety. Mówiąc kolokwialnie, z pustego i Salomon nie naleje.

- WYSOKOENERGETYCZNOŚĆ. Jeśli organizm dotyka jakaś infekcja, wówczas uruchamiane są mechanizmy obronne. Organizm zaczyna produkować proprzeciwciała, zmienia regulacje ukrwienia, pojawia się podwyższona temperatura ciała, zwiększa się częstość pracy serca, potliwość. Te wszystkie procesy wymagają dodatkowej energii w stosunku do sytuacji człowieka zdrowego. W związku z tym, że świadomie podejmujemy decyzję o oczyszczaniu organizmu - obojętnie jaką metodą - wówczas musimy organizmowi dostarczyć dodatkową porcję energii, by nie ucierpiały organy nie objęte infekcją i był zachowany bilans energetyczny.

- WYSOKOSPRAWNOSC ENERGETYCZNA. Jak już wspomniano, organizm potrafi sam wytworzyć potrzebne mu komponenty z tego, co nagromadził dotychczas. Dzięki temu potrafi adaptować się do warunków głodówki - nawet wielodniowej. Jednak owe fabryki, przetwarzające jedne rodzaje związków chemicznych w inne są procesami wysokoenergetycznymi. To oznacza, że "pożerają" mnóstwo zgromadzonych zapasów energetycznych. Jest to więc taka sytuacja awaryjna w życiu człowieka i organizm jakiś czas daje radę pokonać przeciwności. Jednak, jeśli przystępujemy do walki z nagromadzonymi patogenami w organiźmie, jeśli czy to ziołami, czy antybiotykami lub inną chemią niszczymy dane patogeny, to potrzeba dodatkowej energii, by po tym detoksie wysprzątać tkanki, płyny ustrojowe, narządy z tego, co uległo zabiciu. Spożywając pokarmy, niejako dodatkowo obciążamy układ odpornościowy, bowiem ten nie tylko musi eliminować dodatkowe toksyny penetrujące organizm, ale i przetworzyć ów wsad. Medycyna detoksykacyjna wskazuje tutaj wymaganie, aby dieta była tak skonstruowana, by nie przeciążać energetycznie organizmu na przetwarzanie "wsadu". Przykładowo nie jest wskazane przecukrzanie organizmu mąkami, sokami, kaszami, bowiem to zmusza trzustkę do intensywnej produkcji insuliny, hamuje w komórkach metabolizm tłuszczy, hamuje wchłanialność witaminy C i innych minerałów, niszczy komórki endokrynne. Do tego, by te wszystkie bioreakcje mogły zachodzić w naszych komórkach potrzebna jest energia, czyli cząsteczki ATP. Dieta musi nam dostarczać takiego paliwa, aby jak najwięcej tej energii powstało z danego posiłku, bo jej bardzo dużo potrzeba do gwałtownej produkcji przeciwciał, do stabilizacji temperatury narządów wobec stanu zapalnego, do pokrycia ubytkow ciepła skutkiem potliwości.

Część materiału budulcowego organizm może wykorzystać z "recyklingu" , czyli z tego co ma w swoim otoczeniu, część wytworzy wątroba z dostarczonego pokarmu. Są jednak pewne komponenty, których organizm nie wytworzy a są niezbędne dla zdrowia. Muszą być dostarczone w diecie. W tym rozdziale będziemy publikować różne artykuły, które poruszają problematykę relacji pomiędzy dietą a detoksykacją organizmu.

   
         
       

WSTĄP PO ZDROWIE