Odrobaczanie - cz.3. Najczęstsze infekcje
mnu Pasozyty    
         
   

ODROBACZANIE - pojęcie magiczne

magiaMagia ma w sobie zawsze coś tajemniczego, coś z jednej strony ekscytującego a z drugiej - jako pojęcie z krainy iluzji - traktowane z przymrużeniem oka i z lekceważeniem. Podobnie społeczeństwo polskie traktuje infekcje pasożytnicze - z jednej strony z zażenowaniem, bo a nuż o niechlujstwo oskarżą i będzie się w środowisku napiętnowanym a z drugiej strony z lekcewazeniem, bo to przecież nie nowotwór a objawy to tylko sporadycznie dokuczają. Słowa odrobaczanie w powszechnym rozumieniu stosujemy do wyrzucania pasożytów z przewodu pokarmowego. Rzeczywiście, większość infekcji pasożytniczych dokonuje się drogą pokarmową i tam jaja pasożytów znajdują warunki, by przekształcić się w larwy i mieć pokarmu pod dostatkiem. Jednak w codziennej praktyce detoksykacji spotykamy również (mówimy o warunkach w Polsce) takie pasożyty, które w inny sposób kolonizują ciało człowieka i żerują w innych organach niż tych, należących do układu pokarmowego. Powiemy o tym w dalszej części tego artykułu.

Ludzie pytają, co na odrobaczanie i szukają szybkiej i skutecznej metody - wręcz magicznej i działającej natychmiastowo, najlepiej takiej, w której nie odczuwa się dolegliwości i działającej jak najszybciej - a najlepiej za darmo. Nie interesuje ich jak doszło do  infekcji - ot zdarzyło się, trzeba "odkręcić" bieg zdarzeń i po sprawie.Przecież zarobaczenie to wprawdzie wstydliwa przypadłość, ale nie zawał, ani nowotwór.

 tasiemiec2A przecież infekcja pasożytnicza to nie tylko choroba brudnych rąk. Wiedza o tym, gdzie i w jakich okolicznościach możemy się zakazić pasożytem, jest podstawowym elementem codziennej higieny osobistej. To brak tej elementarnej wiedzy jest przyczyną tak niechlubnej statystyki, która dowodzi, że prawie co trzecia osoba w Polsce jest zainfekowana pasożytami. Wystarczy stanąć w tłumie i policzyć do 3, by zrozumieć, w jakich warunkach higienicznych funkcjonujemy jako społeczność. A skoro tak mętne pojęcie mamy o samych zagrożeniach i o lokatorach, których hodujemy latami, to i o metodach likwidacji infekcji pojęcie jest mroczne. Tego niestety nie uczą w szkołach podstawowych i w gimnazjach na lekcjach przysposobienia do życia w rodzinie, ani wiedzy o społeczeństwie.

   
   

1) Jak reagować na objawy infekcji?

Fakt, że doszło do infekcji pasożytniczej oznacza, że nasz układ odpornościowy się poddał, nie zwalczył intruza w pierwszej fazie infekcji, została złamana pierwsza lub kilka pierwszych barier ochronnych, wobec czego, aby ratować życie, organizm "przyjął warunki ugodowe". Wszedł na inny, odmienny poziom stabilnego funkcjonowania i regulacji, dostosowując się do nowych warunków po to, aby chronić inne ważniejsze dla życia organy. Owszem walczy, ale ta walka przebiega na innym poziomie, z użyciem innych mechanizmów.

Przykładowo, pierwszym objawem infekcji jelitowej może być biegunka, zagazowanie aż do bólu brzucha, czasem gorączka. Układ odpornościowy używa wtedy mechanicznych sposobów na pozbycie się intruza, który dostał się do jelita i nie dopuszczenie do jego zagnieżdżenia w ścianach oraz namnożenia. Podnosi temperaturę, aby zwalczyć lokalny stan zapalny, spowodowany uszkodzeniem ściany jelita. Często jednak rodzice popełniają błąd, podając pigułkę przeciw biegunce, hamując tym samym perystaltykę jelit. Albo podają kakao lub gorzką czekoladę, które hamują wydzielanie wody do jelit. Gorączkę zaś zbijają tabletką i cieszą się, że szybko pozbyli się problemu. Inspiracją do takich działań (lub wymówką, jak kto woli) jest także chęć zapobieżenia odwodnieniu organizmu i zmniejszenie nieprzyjemnych dolegliwości, beztrosko ufając, że w późniejszym okresie lekarz znajdzie cudowny sposób na diagnozę i wyleczenie pacjenta lub organizm sam cudownie się wyleczy. W ten oto sposób nieświadomie, powodowani nadopiekuńczością, paniką i brakiem wiedzy, rodzice pomogli robalowi zasiedlić jelita i zmusili własny układ odpornościowy do kapitulacji, bo chcieliśmy nowocześnie i szybko pozbyć się dolegliwości. Ten zespół objawów często mylnie nazywa się grypą jelitową a przecież nie ma nic wspólnego z wirusem. A wystarczyłoby podać tylko napary z ziół (kolendra, tymianek, mięta, pierwiosnek lekarski, rumianek, piołun, koper włoski), by uniknąć odwodnienia a przy okazji zmiejszyć dolegliwości bólowe. I nie obniżać temperatury, jeśli nie przekracza 39 stopni.

Często bywa i tak, że lekarz pierwszego kontaktu nie dokona właściwego rozpoznania, potraktuje stan jako infekcję bakteryjną, poda antybiotyk lub leki sterydowe dla zlikwidowania stanu zapalnego i wtedy rozpoczyna się wręcz patologiczny proces niszczenia organizmu. Objawy szybko zanikają, ale problemy dopiero się zaczynają po takiej "interwencji". Oczywiście są również infekcje układu pokarmowego rotawirusami, norowirusami  i adenowirusami, nazywane pospolicie grypą jelitową, które wszczepiają się w ścianę jelita i ją niszczą. Objawy grypy jelitowej są podobne i równie nieprzyjemne.

   
   

2) Wstępne objawy minęły ... i co dalej? 

Jeśli wstępne objawy przypisano powiedzmy rotawirusom i tzw. trzydniówka się skończyła lub została stłamszona ogólnie dostępnymi środkami bez recepty, wówczas wielu twierdzi, że jest już zdrowa. Przecież nic nie dolega - było minęło. A jeśli to dopiero początek infekcji pasożytniczej?

Kiedy już pasożyty namnożyły się i zawładnęły określonym rejonem (ciągle posługuję się przykładem infekcji jelitowej) organizm obiera inną taktykę walki o przetrwanie. A jest to ZAWSZE walka na śmierć i życie i zużywa mnóstwo energii osoby zainfekowanej. Pasożyty zakotwiczyły się w ścianach i nie da rady tak łatwo ich usunąć mechanicznie, więc biegunka ustaje. Pasożyty wydzielają jednak substancje neurotoksyczne, które modyfikują reakcje obronne układu immunologicznego. Organizm więc koncentruje się na zminimalizowaniu szkodliwości tych toksyn i wydaleniu ich na zewnątrz. 

Jeśli rodzice czy lekarze uznali, że minęły objawy chorobowe i dziecko wyzdrowiało (to samo dotyczy również osób dorosłych) i nie podejmują dalszych intensywnych działań diagnostycznych - a w szczególności badań laboratoryjnych - wówczas kolonia robali uzyskuje idealne warunki do namnażania i rozwoju. Trwa faza ukryta choroby, która może przebiegać bez dolegliwości i bez zewnętrznych oznak lub też dawać wiele różnych objawów, które będą dotyczyć wielu innych organów (np. migdałki, infekcje ukł. oddechowego, brak odporności, zmęczenie, egzemy skórne, astma, bóle stawów i mięśni, bóle głowy, bezsenność, zaburzenia emocjonalne i wiele innych). Ten stan może trwać latami bez właściwej diagnozy. Więcej o objawach, które mogą wskazywać na infekcję parazytami znajdzie Czytelnik TUTAJ. Tego typu beztroska lub lekkomyślność prowadzi w konsekwencji często do tragicznych konsekwencji zdrowotnych zainfekowanego. Lekarze leczą bowiem objawy, nie wnikając zbytnio, co jest przyczyną. Zresztą na usunięcie przyczyny często bywa już za późno, bo skutki patologiczne stanowią zagrożenie same w sobie. Takimi nieodwracalnymi pomyłkami w "leczeniu" są przykładowo tonsillektomia, czyli wycięcie lub częściowe "spiłowanie" migdałków, resekcja pęcherzyka żółciowego, operacje usuwania różnych guzów i narośli wewnątrz organizmu a czasem na skórze. Medycyna akademicka usuwa objawy, zamiast szukać przyczyn i z nimi walczyć. Matematyka pokazuje bowiem, że taka strategia jest bardziej opłacalna dla systemów ubezpieczeniowych i opłacanych przez nich usługodawców.

   
   

3) Popularne pasożyty - jak zapobiegać infekcjom? 

Wiedza, z jakimi pasożytami najczęściej możemy mieć tu w Polsce do czynienia jest niezbędna, by opracować sobie swój własny schemat postępowania i ZAMIENIC GO W NAWYK. te działania profilaktyczne MUSZĄ wejść w podświadomość, by o nich nie myśleć na codzień. A szkolenie należy do rodziców i nauczycieli - od małego muszą wdrażać prawidłowe zachowania.

robal22Robaki:
- płazińce: tasiemiec;

- obleńce: glista ludzka, owsiki, węgorek jelitowy, włosogłówka
- pierwotniaki: Lamblia;

   
   

Tasiemce:

Tasiemiec nieuzbrojonydługość od 4-12 m, żywiciel pośredni - bydło rogate. Zakażenie następuje przez spożycie zakażonej wołowiny, baraniny, mięsa kóz;

Tasiemiec uzbrojony: długość 2-4 m, żywiciel pośredni - świnia. Człowiek zaraża się przez spożycie zarażonej wieprzowiny. Jaja mogą również się przenosić z człowieka na człowieka przez zakażone nimi ręce, żywność, wodę;

Tasiemiec eliptyczny: długość do 30cm, zasiedla jelita psów i kotów, żywiciel pośredni pchła ludzka lub psia

Tasiemiec karłowaty: długość od 5mm - 8cm, żywiciel pośredni: ptaki, myszy, szczury; Jaja wydalane są z kałem tych zwierząt i zakażają środowisko - zakażenie przez spożycie owoców, warzyw lub innej zywności nie umytymi rękami

Bruzdogłowiec szeroki: długość 5cm - 15m; żywiciel pośredni - ryby i raczek zwany oczlikiem. Zakażenie następuje przez spożycie kawioru lub nie dosmażonego lub nie ugotowanego mięsa ryb; ryb zimnowędzonych (lub źle uwędzonych)  - głównie ze stawów hodowlanych;  Zakażenie prowadzi szybko do anemii z powodu awitaminozy B12 

Obleńce:

Glisda ludzkadługość 25-45cm, jaja wydalane z kałem zakażają dopiero po kilkutygodniowej kwarantannie w wodzie lub wilgotnej glebie, zakażenie przez spożycie (brudne ręce) jaj "aktywowanych w glebie" poprzez kontakt z trawą, owocami, warzywami na polach, ogrodach nawożonych gnojowicą lub obornikiem. W jelicie cienkim człowieka larwy wydostają się z jaj, przebijają ściany jelita i z krwią wędrują do płuc i oskrzeli. Tam powodują zapalenia oskrzeli, płuc, nacieki płuc. Plwocina i kaszel mogą zawierać larwy i wydalane na zewnątrz mogą zakażać najbliższe osoby (wspólne użycie naczyń, pocałunki, kontakt ze śliną kaszlącego). Połykana ślina ponownie zakaża jelita osoby lub osoby z zewnatrz. Glistnica jest przyczyną alergii, egzem skórnych, objawów astmy. Infekcja jelit objawia się bólami, nudnościami, osłabieniem, brak apetytu, bóle głowy. Glistnica często prowadzi do zapalenia wyrostka robaczkowego.

Owsiki - długość kilku milimetrów, przysysają się do ścian jelita. Jaja składają w okolicach odbytu, wypełzając nocą (zaczerwieniona skóra, świąd w okolicach odbytu, nerwowość, trudności z zasypianiem). U dziewczynek i kobiet przedostają się do sromu i pochwy, powodując groźne infekcje. Objawy: nudności, bóle brzucha, bóle głowy, objawy alergii, egzemy skórne, brak apetytu, anemia. Zakażenie przez kontakt z jajeczkami pasożyta - brudne ręce biorą pokarm do ust, jaja w kurzu (np na dywanie lub wykładzinie w domu lub w przedszkolu), jaja w bieliźnie pościelowej i osobistej, nieodrobaczone zwierzęta (kontakt z sierścią psa, kota, kontakt poprzez piasek w piaskownicy). Odrobaczanie z owsików ZAWSZE MUSI OBJĄĆ WSZYSTKICH DOMOWNIKÓW z psem i kotem włącznie. Konieczne jest gotowanie bielizny, pościeli, codzienna ich wymiana, usunięcie dywanów i wykładzin, oddzielne łóżka dla wszystkich domowników, odseparowanie dostępu zwierząt domowych do przestrzeni mieszkalnej w domu, wysoka dbałość o czystość w łazience, osobne ręczniki, mydła.

Wąsogłówka - długość nitki tego pasożyta dochodzi do 5-6 cm, jaja wydalane z kałem wymagają "dojrzewania w wilgoci", zakażenie jajami, w których wylęgły się larwy, w procesie zakażenia pośredniczą muchy roznoszące jaja z fekalii na produkty spożywcze i meble kuchenne. Zakażenie przez spożycie jaj robala. Objawy zakażenia klasyczne dla pasożytów: biegunka, bóle brzucha, astma, alergie, bóle głowy. Często infekcja przebiega bezobjawowo.

Węgorek jelitowy - nosicielami są człowiek, bydło, świnie, psy a nawet rośliny. Mechanizm zakażenia dosyć nietypowy, bowiem larwa wnika przez skórę i żłobi w skórze tunel do najbliższego naczynia krwionośnego. Z krwią podąża do serca, płuc i przełyku. Z przełyku przedostaje się wraz ze śliną lub pokarmem do jelita cienkiego, gdzie się zagnieżdża (pomimo niskiego pH w żołądku). Zalecana higiena (rękawice, mycie rąk) w kontakcie z ziemią podczas prac na ogródku czy w gospodarstwie. Objawy: w miejscu wniknięcia do skóry obrzęk i zaczerwienienie, po zasiedleniu jelit - typowe objawy infekcji pasożytami - biegunka, bóle brzucha, astma, alergie, bóle głowy.

   
     

Pierwotniaki:

Lamblia ( giardia): Bardzo powszechny i groźny pierwotniak (zainfekowanych od 15 do 70% ludności w zależności od rejonu świata). Cysty przenoszą z gleby myszy, szczury, prusaki i muchy. Lamblie wędrują również z gleby z sokami drzew i roślin do kwiatów i rozsiewane są w okolicy. Zakażenie cystami drogą pokarmową - z wody, z niektórych owoców (banany) a także przy analnych kontaktach seksualnych. Skutkiem zarażenia jest uszkodzenie śluzówki jelit. Lamblie upośledzają wchłanianie tłuszczów, witaminy B12 i A, kwasu foliowego i laktozy. Często przedostają się do dróg żółciowych i do trzustki. Osoby zakażone lamblią często są alergikami na pyłki kwiatowe roślin

Toxoplasma gondi: Gatunek chorobotwórczego pierwotniaka, obdarzonego niezwykłą inteligencją i inwencją w zdobywaniu nowych terytoriów ekspansji. Nosiciele: ptaki, myszy, gryzonie, ssaki (szczególnie koty łowne i wiejskie),zające, sarny, człowiek. Zakażenie - spożycie surowego lub nie dogotowanego mięska, skażonego cystami pierwotniaka, kontakt z kałem lub śliną zakażonego zwierzęcia (psa, kota, świni). Istnieje również możliwość zakażenia drogą kropelkową, w stosunkach seksualnych a także podczas transplantacji narządów. Toksoplasmę może również przekazać matka swemu dziecku w łonie. Szczególnie głaskanie, przytulanie kotów przez dzieci i dorosłych - koty "czyścioszki" a także psy wylizują swoją sierść regularnie. Najbardziej podejrzane są koty obce, które przychodzą i tulą się do swych potencjalnych ofiar z intencją pogłaskania ( z dużym prawdopodobieństwem toksoplasma opanowała mózg zwierzaka i kieruje jego zachciankami, emocjami, blokuje ośrodek strachu). Infekcja tym pierwotniakiem często przebiega przez dłuższy czas bezobjawowo, czasem występują objawy grypopodobne, z czasem jednak atak tego pierwotniaka na organizm ludzki daje konkretne dolegliwości w postaci zapalenia mózgu, dolegliwości stawowych a także problemów często mylnie określanych jako choroba Hashimoto. U noworodków zakażonych objawy mogą długo nie być widoczne, ale też wiele kalekich dzieci z wadą wrodzoną - określaną jako tzw. triada Sabina-Pinkertona, do której należą małogłowie i (lub) wodogłowie, zapalenie siatkówki oraz naczyniówki, a także zwapnienia śródmózgowe - zainfekowanych jest właśnie tym pierwotniakiem. 

Więcej o pierwotniakach przeczytacie Państwo TUTAJ

   
     

P