Przecukrzenie organizmu
  mnu ToksycznyCukier    
         
   

Chrześcijanie na całym świecie modlą się "...Chleba naszego powszechnego daj nam dzisiaj.." Pytanie następujące niestety nie jest retoryczne: Czy aby ów chleb nas pożywi? I nie chodzi tu absolutnie, by wchodzić w dyskusję o podłożu religijnym, albo czy uwzględniać kontekst historyczny tych słów dziś - w końcówce 2 dekady XXI wieku. Chleb od zawsze był pokarmem ludzi ubogich, często jedyny, gwarantujący im przetrwanie choć o jeden kolejny dzień dłużej. Dziś też jest fundamentem diety ludzi ubogich - ale ubogich w wiedzę o fizjologii komórek ludzkich i o metaboliźmie węglowodanów w układzie pokarmowym człowieka. Szanowny Czytelniku ! To pytanie nie musi być retoryczne: Czy Ty musisz być biedny i nieświadomy?

   
   

PRZECUKRZENIE  - Co to takiego ?

chleb toksycznyZdrowy, dorosły człowiek ma w swoim organiźmie około 5 litrów krwi a w niej po obudzeniu, na czczo pływa sobie 4- 5 gramów glukozy. To w przeliczeniu na obowiązujące w praktyce lekarskiej jednostki oznacza stężenie 100mg glukozy/ decyLitr krwi. Jeśli w laboratorium przyrząd zmierzy więcej, lekarz orzeka cukrzycę. Tyle w skrócie. 

Przecukrzaniem zaś będziemy nazywać taki model odżywiania, który systematycznie wywołuje w trzustce stan awaryjny i organ ten zaczyna produkować hormon o nazwie insulina, by ratować organizm od nadmiernego chwilowego stężenia glukozy we krwi. Cząsteczka glukozy jest "dużym obiektem" i po to, by mogła dostać się do wnętrza komórki potrzebne są specjalne struktury białkowe w ścianie komórki, zwane kanałami transportowymi. Nauka wyodrębniła ponad 30 rodzajów takich transporterów i tylko GLUT4 jest transporterem insulinozależnym. To oznacza, że o ile nie ma nadmiaru glukozy we krwi, cukier w sposób kontrolowany wnika na wiele sposobów do komórek. Jeśli jednak pojawi się insulina w sąsiedztwie ścian komórki, co dzieje się jako reakcja na tsunami glukozowe we krwi po zjedzeniu produktów bogatych w węglowodany, wówczas uruchamiane są dwa mechanizmy.

Pierwszy mechanizm to taki, by wstrzymać przetwarzanie innych materiałów na energię (czyli powstawania cząsteczek ATP - adenozyno-5-trójfosforan), głównie z tłuszczy. Mamy bowiem we krwi chwilowy nadmiar surowca do produkcji ATP i coś z nim trzeba zrobić. Należy więc  zatrzymać inny mechanizm produkujący ATP z tłuszczy i to taki, który ma dużo większą wydajność. Z kolei takiego materiału energetycznego nie można po prostu tak sobie wyrzucić, bowiem może się okazać, że za chwilę nadejdzie głód i organizm będzie w potrzebie. Tak działa natura.

Drugi mechanizm polega na tym, by zmagazynować chwilową nadpodaż glukozy na okres, gdy go może braknąć. Proces kumulacji zachodzi tylko w niektórych rodzajach komórek - takich, które są szczególnie ważne dla przetrwania. Do nich należą:serce, wątroba, mięśnie (by uciekać w chwili zagrożenia), tkanka tłuszczowa (pojemny magazyn). Komórki tych organów potrafią wytworzyć dodatkowe białka transportujące cukier, nazywane GLUT4. Stymulatorem uruchomienia takiej produkcji jest insulina. Ona uruchamia w jądrze komórki mechanizmy, które wytworzą to białko, wmontują je do błony komórki i umożliwią efektywne wnikanie glukozy do cytoplasmy komórki. W mięśniach, sercu i wątrobie glukoza jest magazynowana w postaci potężnych cząsteczek (glikogenu) składających się z tysięcy glukozy i jest to niewielki, "podręczny" magazyn energii - głównie dla mięsni i wątroby.. Bardziej pojemnym magazynem są komórki tłuszczowe. Tam glukoza zamieniana jest w trójglicerydy i magazynowana. (otyłość)

Jeśli z kolei nie będziemy spożywać węglowodanów lub je mocno ograniczymy (stężenie glukozy we krwi napływającej z dwunastnicy, czyli informacja ile cukru jest w bieżącym pożywieniu, przekroczy dolną granicę), wówczas trzustka uruchamia drugi hormon glukagon. On daje sygnał komórkom, by zaczęły przetwarzać zapasy w postaci tłuszczy i aminokwasów do produkcji energii (ATP).

   
   

PRZECUKRZENIE  - Jakie są przyczyny ?

Brak wiedzy.

  1. Pierwszą przyczyną przecukrzania i idącej w ślad za nią insulinoopornością, cukrzycą, otyłością i wieloma innymi ciężkimi chorobami jest BRAK ŚWIADOMOŚCI, że trwanie przez kilkanaście godzin na dobę w stanie pobudzenia insulinowego demoluje  w komórkach gospodarkę białkami i tłuszczami. A to są komponenty dla przeciwciał, hormonów, enzymów. Jeśli do tego dołożymy powszechny niedostatek aminokwasów egzogennych w diecie - mamy trwały mechanizm systematycznie i nieświadomie rujnujący odporność ludzi.
  2. Brak świadomości dotyczy również faktu, że głównym źródłem cukru w organiźmie nie jest cukier z cukierniczki, lecz mąka, kasze, ryż i wszystkie przetwory z nich wykonane z pieczywem, makaronem włącznie. W 100 g nasion pszenicy czy żyta a także wszystkich kasz jest 70 g skrobii. Czym bardziej mąka jest biała i oczyszczona, tym ten udział cukru większy. Skrobia to zapas energetyczny dla ziarna, by by mogło skiełkować i wypuścić zielone listki, by rozpocząć fotosyntezę. Skrobia to nic innego, jak polimer glukozy, który w jelitach rozkłada się do maltozy, by w kontakcie ze ścianą jelita i tam wydzielanym enzymem maltazą rozłożyć się do glukozy i w takiej postaci finalnej wniknąć do krwi.. 100 g to obiadowa porcja kaszy gryczanej dla dorosłego czy porcja makaronu do rosołu, albo dwie małe kajzerki, zaś 70 g glukozy odpowiada 16 łyżeczkon cukru z torebki
  3. Trójkąt żywieniowy. Drugą przyczyną jest dogmat urzędniczo-medyczny, nie mający wiele wspólnego z wiedzą naukową, że cukier jest nie zastąpionym fundamentem żywienia. Na nim oparto tzw. trójkąty żywieniowe, czyli zalecenia podparte przepisami prawnymi urzędników odnośnie obowiązującego w danym kraju modelu "zdrowego i prawidłowego" odżywiania. Ta doktryna jest podstawą szkolenia dietetyków, kucharzy, żywienia w szpitalach,szkołach, przedszkolach i innych placówkach. W oparciu o ten model firmy branży spożywczej dostosowują swoją ofertę produkcyjną. Powtarza się w mediach kłamliwe hasło że cukier krzepi. Przeciętny Polak zjada ok 70 kg curku rocznie (wliczając niemowlęta i starców), czyli 10 razy więcej niż 2 pokolenia wstecz. To po przeliczeniu na dzień wychodzi średnio 200 g dziennie * bez względu na wiek. A pytanie: na jakiej zasadzie WHO uznało, że można bezpiecznie człowiekowi codziennie zalecać spożywanie i pół kilograma węglowodanów, z których znakomita większość zamieni się w jelitach na glukozę a potem w tłuszcz, zaburzając metabolizm komórek ? I jeszcze te surowce, z których owe pokarmy bogate w cukry powstają, nazwać zdrowymi i umieścić je na fundamencie tzw trójkąta żywieniowego?  Na takie pytania nie znajdujemy odpowiedzi w innej gałęzi wiedzy, jaką jest fizjologia komórek.
  4. Syrop glukozowo-fruktozowy. W ostatnich 30 latach lawinowo wzrosła podaż na rynku słodyczy i różnych napojów słodzonych, soków w kartonikach, dżemów, jogurtów z dodatkiem syropu glukozowo-fruktozowego..Jest tani, wytwarzany z kukurydzy słodzik, który w dodatki posiada doskonałe właściwości konserwujące żywność. Jest to nowe źródło dodatkowego cukru który obciąża metabolizm człowieka, nieznane poprzednim pokoleniom.

Globalizacja. Cechą XX wieku jest przyśpieszenie procesów globalizacji. W odniesieniu do zagadnienia przecukrzania możemy wyróżnić dwa aspekty:

  1. Globalizacja produkcji i transportu żywności. Jeszcze 70 lat temu, owoce w świeżej postaci były dostępne tylko jesienią. Przez pozostały okres 10 miesięcy można było korzystać tylko z tego, co udało się przechować i z przetworów. Wzrosła podaż owoców egzotycznych, jak pomarańcze, mandarynki, winogrona, banany, awokado, mango i inne, dostępna w sklepach przez cały rok. W dodatku są to owoce modyfikowane genetycznie o podwyższonej ilości cukru. Ludziom wmówiono kłamstwo, że owoce i warzywa są podstawowym źródłem witamin i minerałów, podczas gdy faktycznie zawartość tych składników w sprzedawanych produktach systematycznie maleje z uwagi na dewastację mikroryzy gleby przemysłowymi metodami produkcji żywności. Tym samym ilość zjadanych cukrów rocznie wzrosła w ostatnich latach kilkukrotnie.
  2. Globalizacja oznacza również ekonomiczny dyktat globalnych koncernów w branży rolno-spożywczej. One mają wpływ na ustawodawstwo rządów i dewastują ekonomicznie małe gospodarstwa rodzinne, zdolne do produkcji żywności ekologicznej. W odniesieniu do tematu przecukrzania, mamy tu dwa zagadnienia. Pierwszy to zanik starych, pierwotnych odmian roślin. Zostały wyparte przez nowe odmiany bardziej wydajne, bardziej smakowite, odporne na wiele chorób, bo ich produkcja daje rolnikom wymierne korzyści. Dorodne ziarno oznacza że w masie ziarna udział skrobii jest 2-4 krotnie wyższy niż w odmianach pierwotnych. Tym samym kromka chleba, upieczonego według receptury sprzed lat, z mąki dawnej i współczesnej zawiera dużo więcej cukru. To samo dotyczy owoców, głównie egzotycznych i winogron. To za sprawą globalizacji i forsowania podatkowego koncernów produkujących wysoko przetworzone produkty spożycie cukru w ciągu ostatnich 30 lat wzrosło 10-krotnie. 
   
         
       

WSTĄP PO ZDROWIE