Świadomość potrzeby detoksykacji?
         
         
   

KONIECZNOŚĆ OCZYSZCZANIA - POTRZEBA NIEUŚWIADAMIANA

   
   

 czaszkaA jak świat światem, najwybitniejsze jednostki ludzkości tworzyły teorie, dotyczące zdrowia i chorób. Dzisiaj możemy stwierdzić, że praktycznie wszyscy dążyli do rozwiązania podstawowej zagadki, że choroba związana jest z obecnością trucizn a zdrowie pojawia się wtedy, kiedy uda nam się ich pozbyć. Substancje trujące i ich działania to pojęcia na tyle szerokie, że praktycznie obejmują wszystko, co ma negatywny wpływ na ludzki organizm. Trucizny = toksyny, to zespół różnych negatywnych czynników, gromadzących się w człowieku i działających na niego bezpośrednio lub pośrednio - podstępnie i skrycie. Efektem takich działań jest choroba i śmierć. Obecnie jesteśmy o tyle mądrzejsi od naszych przodków, że coraz bardziej szczegółowo i lepiej udaje nam się zdefiniować, co może być toksyną. W czasach, gdy nie wiedzieliśmy o istnieniu mikroorganizmów, radioaktywności, szkodliwym wpływie promieniowania, czy toksyn powstających z rozkładu substancji organicznych, za trucizny uznawano siły przyrody, np. wiatr, wilgoć, susza a także siły nadprzyrodzone. Do tej pory mówimy ""przewiało mnie"" i ""przeziębiłem się"".

Nie deprecjonujemy tu sił nadprzyrodzonych, w sumie nieznanych lub bardzo mało poznanych, jednak medycyna detoksykacyjna nimi się nie zajmuje - choć z wielką uwagą przygląda się sprawom duchowości człowieka i jej wpływowi na ludzkie zdrowie.

Nie podważamy tu tu powszechnych doświadczeń Czytelników - chyba każdy się przeziębił. Ale to chwilowe zachwianie bilansu energetycznego organizmu było inicjatorem dla uaktywnienia obecnych w naszym organiźmie toksyn - zazwyczaj mikrobiologicznych. Toksyny w organiźmie człowieka mogą być już od momentu zapłodnienia i człowiek może żyćlatami  w absolutnej nieświadomości, ciesząc się poczuciem zdrowia i dobrą kondycją psychofizyczną. Taki stan może trwać latami, ale do czasu, gdy zdarzy się przypadkowy incydent zewnętrzny (np. przeziębienie, uraz mechaniczny) lub wewnętrzny (stress, trauma) , które mogą stworzyć warunki uaktywnienia się toksyn ""inkubowanych"" w organiźmie nosiciela.

 

   
   

WSPÓŁCZESNY ZOBOBON

   
   

Niestety jeszcze do dziś zdecydowana większość Polaków wierzy, że jeśli jesteśmy zdrowi, to nasze wnętrza ciał są idealnie czyste. To taki zabobon współczesnego ""cywilizowanego"" człowieka. Wierzy on - bo żadne badania naukowe tego nie potwierdzają, a wręcz przeciwnie, że nasz organizm, o ile jest zdrowy, (u wszystkich bez wyjatku)  jest naturalnie wyposażony w doskonałe zdolności rozpoznawania i wydalania wszystkiego z siebie, co dla niego jest złe i niepotrzebne.

Oczywiście mamy dobrze zorganizowany i zarządzany system odpornościowy, który, jeśli jest sprawny, usuwa większość toksyn lub je neutralizuje (np. w tkance tłuszczowej). Kiedy jednak działanie tego systemu zostaje zaburzone, to niestety proces samooczyszczania najpierw się spowalnia a z czasem następuje proces odwrotny - kumulacja toksyn. Takie stopniowe wieloletnie gromadzenie substancji trujących narusza funkcje tkanek, organów, ale przede wszystkim wpływa negatywnie na mechanizmy sterujące, połączenia między układami a także na genotyp, który jest podstawowym programem, warunkującym ludzkie życie. Tak, u ludzi silnie obciążonych toksynami, następuje niekorzystna zmiana genetyczna, która niesie realne zagrożenia zdrowotne dla przyszłych pokoleń. Dlatego jesteśmy pewni, że organizm systematycznie pozbawiany toksyn, może funkcjonować sprawniej, może wykazywać większą odporność na nieprzyjazne środowisko (infekcje, stres) a w efekcie możemy utrzymywać znakomitą kondycję.

 

Nie tylko nasze świadome lub nieświadome działania i decyzje są przyczyną kumulacji toksyn w naszym organiźmie. Już w łonie matki płód może znaleźć się w nie sprzyjającym prawidłowemu rozwojowi środowisku mikrobiologicznym i chemicznym. Nie chodzi tu bynajmniej o błędy w DNA czy nieprawidłowy przebieg ciąży z winy rodziców lub służby zdrowia. Również toksyny rodziców, z którymi żyli przez lata, brak oczyszczania przed ciążą, brak właściwej higieny (w tym higieny psychicznej), błędy żywieniowe powodują, że miliony współczesnych Polaków rodzi się z alergiami, astmami, egzemami i wieloma innymi obciążeniami toksycznym. To rzutuje na cały przebieg dalszego ich życia, przekłada się na historię wizyt u lekarza, tony połykanych medykamentów.

 

   
   

Co możesz zrobić sam?

Droga po zdrowie to dążenie do wewnętrznego oczyszczania organizmu. Taką właśnie eliminację toksyn zapewnia nam detoksykacja, czyli rozkładanie i usuwanie substancji, które nie należą do naszego organizmu. Jeśli do tego dołożymy świadome odżywianie, trochę systematycznego ruchu, będziemy mogli powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, aby być zdrowym a przez to szczęśliwym.