Toksyczna fruktoza
  mnu ToksycznyCukier    
         
   

Fruktoza, jako organiczny związek chemiczny z grupy ketoz, nazywana jest inaczej cukrem owocowym. Fruktoza jest obecna w wielu owocach i warzywach, ale i innych tkankach roślinnych i zwierzęcych - zarówno w postaci wielocukrów (di-, oligo- i polisacharydy, inulina - w korzeniu cykorii i mniszka lekarskiego), jak i w stanie wolnym (np w spermie ssaków, w miodzie, w nektarze kwiatów). 

   
   

W JAKICH POKARMACH ZNAJDZIEMY FRUKTOZĘ ?

rodzynkiJako cukier owocowy - jak sama nazwa sugeruje - naturalnym żródłem są różne owoce. Różna w róznych owocach i w poszczególnych "surowcach spożywczych" jest jednak chemiczna postać tego cukru i różna jego procentowa zawartość w stosunku do 100g masy danego produktu.

I tak w 100g rodzynek jest jej aż 30 g, w 100g fig suszonych aż 23g, zaś w słodkim ananasie tylko 2,1 g na 100g masy owocu, w mandarynkach równie słodkich także mało, bo 2,4 g.

Ale, jeśli z tych owoców już zrobimy sok, choćby na swoim domowym sprzęcie, czyli bez dodatków, to procentowa zawartość tego cukru wzrośnie kilkukrotnie. Odrzuciliśmy bowiem ciężkie długołańcuchowe węglowodany ze skórek, miąższu, pestek. I tego musimy być świadomi, zjadając czy pijąc różnego rodzaju pyszne, kolorowe koktaile i soczki. Pysznie pewnie i smakują, mają w sobie witaminy i minerały, jeśli pochodzą z ekologicznych upraw. Ale nie koniecznie takie praktyki dietetyczne wychodzą na zdrowie w dłuższej perspektywie czasu.

Drugim potężnym źródłem fruktozy jest naturalny miód. W 100 g miodu znajduje się aż 39 g fruktozy i 34 g glukozy. 

Natomiast masowo największym źródłem fruktozy w diecie przeciętnego Europejczyka jest  syrop glukozowo-fruktozowy (HFSC )produkowany przemysłowo od połowy ubiegłego stulecia z kukurydzy.  Używa się go jako sodzik i jednocześnie jako substancja konserwująca żywność. Produkty z dodatkiem tego syropu mają odporność na grzyby i pleśnie oraz dłużej zachowują "świeżość". Znajdziemy go w naprawdę wielu produktach, które nie koniecznie muszą być słodkie, np. :

  1. w soczkach z kartonika czy butelki,
  2. w jogurtach owocowych,
  3. w płatkach śniadaniowych,
  4. w dżemach i kompotach,
  5. we wszystkich niemal słodyczach,
  6. w wypiekach o długim terminie przydatności do spożycia,
  7. w galaretkach,
  8. w ketchupie, w chlebie czy różnego rodzaju sosach, które znajdziemy na półkach sklepowych,
  9. w sztucznym miodzie

Również niektóre napoje są dosładzane tym cukrem lub syropem glukozowo-fruktozowym. I zawartość fruktozy w tych produktach jest potężna. Zawsze przed zakupem powinniśmy sprawdzić zawartość opakowania i ze zrozumieniem czytać etykiety produktów.

   
   

DLACZEGO FRUKTOZA JEST GROŹNA ?

fruktoza

Fruktoza w zależności od tego, w jakiej formie występuje w pokarmach, ma rózne tempo metabolizmu. Najszybciej metabolizuje, jeśli występuje w formie wolnej, czyli z miodu, rodzynek, ale i z syropu glukozowo-fruktozowego. Dużo wolniej przemiany zachodzą po spożyciu sacharozy, a najwolniej owoców. Tempo wchłaniania ma istotne znaczenie, bowiem wątroba musi nadążyć z "przeróbką surowca" i w krótkim czasie zużyć w tym celu sporo energii.
   
   

GOSPODARKA LIPIDOWA

Słowo lipidy oznacza tłuszcze. Dostępna literatura naukowa jest podsumowaniem wielu badań, które potwierdzają przyczynowo-skutkowy związek obecności fruktozy w pożywieniu z chorobą nazywaną hiperlipidemią. Udowodniono, że dieta bogata w fruktozę (zarównow w postaci wolnej, jak i w postaci wielocukrów) powoduje wzrost całkowitego stężenia trójglicerydów oraz wzrost stężenia frakcji lipoprotein o małej gęstości (VLGL). Istnieje również związek spożycia fruktozy z poziomem stężenia całkowitego cholesterolu. 

Metabolizm fruktozy jest wolniejszy od glukozy. Oba te cukry proste wchłaniają się w jelicie cienkim do wątroby. Tam w wątrobie następuje poposiłkowa synteza lipidów. Tłuszcze te nie tylko odkładają się w wątrobie, w komórkach nazywanych hepatocytami, ale obserwuje się charakterystyczny, patologiczny proces rozmieszczania ich w nietłuszczowych tkankach organizmu, jak komórki mięsni, komórki endokrynne (produkujące hormony).  To odkładanie tłuszczy zaburza ich pracę. Udowodniono przykładowo, że ów proces gromadzenia się tłuszczów w komórkach mięsniowych zwiększa ich insulinooporność, czyli zanik funkcjonalności insulinozależnego transportera glukozy GLUT4 a ten mechanizm transportu glukozy odgrywa istotną rolę w odżywianiu komórek mięsniowych, które w sytuacji nagłych potrzeb energetycznych (np ucieczka w sytuacji zagrożenia), wymagają sprawnego dopływu paliwa energetycznego z krwi.

Zaobserwowano również zjawisko, że po podaniu w pożywieniu fruktozy zamiast glukozy, wzrost poziomu insuliny był znacznie niższy niż po podaniu glukozy. To oznacza, że fruktoza ma znacznie niższy indeks glikemiczny. Nie oznacza jednak, że jest bardziej bezpieczna dla cukrzyków. Stłuszcza bowiem wątrobę i dewastuje układ hormonalny niszcząc komórki wydzielnicze trzustki i innych narządów. Niestety, niektórzy lekarze zalecają cukrzykom przyjmowanie fruktozy zamiast sacharozy, narażając ich na innego rodzaju niebezpieczeństwa.  Stwierdzono również swoiste sprzężenie zwrotne a mianowicie - regularne spożycie fruktozy hamuje wydzielanie enzymów trawiennych z grupy lipaz a tym samym utrudniony i spowolniony jest rozkład wielocukrów z pożywienia. To oznacza, że masa pokarmowa podawana do dalszych odcinków jelit będzie bardziej bogata w cukry i tym samym będzie dokarmiać pewne szczepy bakterii, prowadząc do dysmikrobii jelitowej, wzdęć, gazowania a w dłuższej perspektywie nawet do zmian nowotworowych. Udowodniono, że spożycie fruktozy już w ilości 50g na dzień, już po 7 dniach powoduje istotny wzrost stężenia trójglicerydów we krwi - zarówno u osób zdrowych, jak i u cukrzyków.To zwiększa ryzyko wystąpienia różnych chorób, a szczególnie chorób serca.

50 g to wcale nie jest duża ilość, bowiem zgodnie z obowiązującą obecnie piramidą żywieniową, to właśnie zboża, kasze, owoce i warzywa mają być masowo podstawą wyżywienia. Jeśli statystyczny dorosły europejczyk codziennie zjada około 500-700 g węglowodanów (dzieci w wieku szkolnym nawet 300- 400g - a mają dużo mniejszą masę ciała) - pod różnymi postaciami - węglowodanów obecnych w różnych produktach, to wymieniana w badaniach ilość 50 g fruktozy jako niebezpieczna, jest przekraczana kilkukrotnie codziennie. W tej sytuacji toksyczność spożywania węglowodanów w ilościach zalecanych przez piramidę żywieniową jest ewidentna i udowodniona naukowo. A jednak ten model żywienia został wdrożony do współczesnej kultury i systemów prawnych i funkcjonuje jako "normalny".

 

   
   

FRUKTOZA A INSULINOOPORNOŚĆ

insulinaPojęcie insulinooporność medycyna odnosi do obniżenia skuteczności stymulacji komórek tkanki tłuszczowej i mięśniowej za pomocą hormonu trzustkowego insuliny. Nie wszystkie komórki naszego ciała posiadają mechanizm wnikania do cytoplasmy glukozy z pomocą insuliny. Tych mechanizmów jest kilkadziesiąt i nie poznano jeszcze wszystkich. Przypomnijmy tu, jak działa ten insulinozależny mechanizm transportu glukozy przez błonę komórki. W momencie pojawienia się cząsteczki insuliny w obszarze czułości receptora insuliny, wmontowanego w błonę komórkową, ów receptor wysyła sygnał do jądra komórki i ta powoduje, że białko transportera glukozy zbliża się w obszarze cytoplasmy do miejsca w scianie, skąd nadszedł wspomniany sygnał i tam się "montuje". W ten sposób powstaje rodzaj bramy, która umożliwia wchłonięcie cząsteczek glukozy znajdujących się się w obszarze przyległym do tej bramy. Insulinooporność oznacza, zaburzenie opisanych wyżej procesów i obnizony poziom wchłaniana glukozy z wykorzystaniem mechanzmu transportera oznaczanego symbolem GLUT4.

Wzrost insulinooporności, indukowany podawaną fruktozą, jest procesem długotrwałym i bardzo długo przebiega bez odczuwalnych dokuczliwości. Człowieka w tym ciężkim już de facto stanie lekarze - o ile nie wykonają specjalistycznych badań- uznają nadal za zdrowego, bo nie występują żadne objawy chorobowe. Medycyna nazywa ten stan kompensacyjną hiperinsulinemią, która występuje do momentu  upośledzenia funkcjonowania trzustki i obniżenia wydzielania insuliny przez wysepki Langerhansa w komórkach beta trzustki. Od tego momentu formalnie rozpoczyna się choroba zwana cukrzycą typu 2.

Autorzy wielu badań naukowych sprawdzali różne kombinacje wpływu fruktozy w pożywieniu na stan zarówno osób zdrowych, jak i cukrzyków, na stan zdrowych, ale takich, których rodzice byli cukrzykami. Badali kobiety, mężczyzn oraz dzieci. Tych badań jest mnóstwo. Tutaj jedynie wypiszemy ich wyniki:

  1. Analiza molekularna mięśni u osób spożywających zwiększone dawki fruktozy powodowała zmianę ekspresji genów (np genu SCD-1) komórek tych mięśni. To dosyć enigmatyczne dla laika określenie oznacza nie mniej, nie więcej, że zostaje ograniczona podaż enzymów biorących udział w metaboliźmie lipidów (tłuszczów) w komórkach. To może oznaczać, że komórki mogą zacząć głodować z racji niedoborów ATP oraz mogą powstawać toksyczne metabolity chemiczne. 
  2. Stwierdzono różnice we wzrości insulinooporności komórek watroby u mężczyzn i u kobiet indukowaną nadpodażą fruktozy. Już 3,5 g fruktozy w pożywieniu na 1 kg masy beztłuszczowej ciała (nie mówią, jak to wyznaczyli) po tygodniu wywoływało insulinooporność. Różnice pomiędzy płciami tłumaczone są innym garniturem hormonalnym (u kobiet był mniejszy wzrost insulinoodpornosci komórek wątroby)
  3. Grupa badań epidemiologicznych udowodniła, że jeśli u cukrzyków zastąpić 25% wszystkich dotychczas podawanych cukrów fruktozą, to zmienia się ilość wytwarzanych przez wątrobę glikogenów. 
  4. Udowodniono negatywny wpływ fruktozy w diecie na pracę komórek endokrynalnych, czyli wytwarzających hormony. To dotyczy również trzustki. Udowodniono, że fruktoza niszczy komórki beta wysepek langerhansa trzustki, co prowadzi bepośrednio do cukrzycy typu 2.
   
   

SPOŻYCIE FRUKTOZY A NADCISNIENIE TĘTNICZE

Doświadczenia na szczurach potwierdziły że dieta zasobna w fruktozę ma wpływ na wzrost ciśnienia tętniczego. U ludzi zaobserwowano jednak inne zjawiska. I tak :

  1. Udowodniono związek pomiędzy spożyciem fruktozy a zwiększeniem tzw rzutu serca, czyli objętości cieczy przompowywanej przez serce w jednostce czasu (minuta) 
  2. Spożywanie regularne napoju słodzonego fruktozą (syropem glukozowo-fruktozowym) wpływa na wartość ciśnienia tętniczego u ludzi, ale nie zwiększa oporów przepływu krwi, pomimo indukowania zwiększonej ilości trójglicerydów we krwi. 
  3. Udowodniono związek pomiędzy fruktozą w diecie a odkładaniem się tłuszczy w komórkach endokrynnych, czyli produkujących hormony. Ten proces zaburza funkcjonowanie układu hormonalnego. Taka zależność dotyczy również hormonów nadnerczy. To one reguluja procesy metaboliczne, ale i mają wpływ na ciśnienie krwi 
  4. Stwierdzono również związek pomiędzy poziomem fruktozy w diecie a ilością kwasu moczowego. To sprzyja powstawaniu kamicy nerkowej i ogólnie zaburza metabolizm nerek.
   
   

FRUKTOZA A OTYŁOŚĆ

Badania na szczurach wykazało jednoznaczny związek otyłości ze spożyciem fruktozy. Badania na ludziach są moderowane i finansowane przez przemysł spożywczy i dlatego nie są jednoznaczne i mało wiarygodne. Tym nie mniej większość badań epidemiologicznych potwierdza związek otyłości z piciem róznego rodzaju napojów słodzonych a w nich fruktoza w różnych kombinacjach ma dominujący udział. 

Zaburzenia układu hormonalnego przez fruktozę widoczne jest również poprzez wzmaganie tzw. wilczego głodu i nieodpartej skłonności do podjadania pomiędzy posiłkami. A to jest jedna z bezpośrednich przyczyn powstawania otyłości. Mózg nie otrzymuje hormonalnej informacji o sytości a to wzmaga uczucie nienasycenia i się przejadamy. Grelina (hormon głodu) nie jest hamowana w trakcie jedzenia a leptyna (hormon sytości) jest hamowana. Tak więc fruktoza, w tym wypadku, wpływa pośrednio na wagę ciała.  

   
   

SPOZYCIE FRUKTOZY A DETOKSYKACJA ORGANIZMU

   
   

Istnieją różne techniki i diety oczyszczające organizm z toksyn. Tutaj należy wspomnieć dietę surową dr Dąbrowskiej, czy post Daniela, w których zaleca się spożywanie dużej ilości owoców i warzyw ale w taki sposób, by nie przekroczyć progu 600 kalorii dziennie. Ma to uruchomić mechanizm spalania wewnętrznego (endogennego), kiedy organizm z braku surowców zewnętrzych spala najpierw zapasy tłuszczu a następnie tkanki mięśniowe. Ta głodówka lecznicza kończy się po maksimum 40 dniach i następnie przechodzi się do diety bezmięsnej, mającej na celu dalsze oczyszczanie organizmu i dostarczenie mu antyoksydantów oraz witamin i minerałów. Ta dieta ma jednak ograniczony czas trwania, stosunkowo krótki, więc spożycie naturalnych owoców nie zakłóca mechanizmów hormonalnych w mózgu, regulujących. metabolizm pokarmów. 

Gorzej sprawy się mają u ludzi, którzy nie stosują żadnych zasad żywieniowych a jedynie zaspokajają głód i zachcianki smakowe. Kupują w sklepach wszystko, co leży na półkach i traktują jako odpowiednie, bo jakiś urząd je dopuścił. do obrotu. Tutaj obserwujemy spożycie fruktozy w bardzo dużych ilościach, co przekłada się na epidemie cukrzycy, otyłości, chorób wewnętrznych i nowotworów. Zainteresowanie dietą pojawia się dopiero wówczas, gdy problem zdrowotny zaczyna być dokuczliwy. 

Prowadząc terapie detoksykacji organizmu musimy doprowadzić do sytuacji, kiedy organizm sam zaczyna wyrzucać z siebie róznego rodzaju toksyny mikrobiologiczne, chemiczne, złogi i metabolity. To wymaga od układu odpornościowego wydatkowania sporej ilości energii na uruchomienie takich procesów. Trudno, aby jednocześnie odbierać mu część tej energii, systematycznie podtruwając go spożywanymi na bieżąco potrawami (w tym wspomnianą fruktozą). 

   
         
       

WSTĄP PO ZDROWIE