Toksyczne słodziki
  mnu DodatkiZywnosc    
         
   

Dlaczego słodkie szkodzi?

mozg260% glukozy, krążącej w krwi jest "konsumowane" przez składającą się ze stu bilionów komórek nerwowych strukturę mózgu, która w swej masie zbudowana jest w 60% z komórek tłuszczowych i jednocześnie stanowi jedynie 2% masy całego ciała człowieka. To najbardziej energochłonny narząd. Prawidłowe odżywianie mózgu wpływa na naszą sprawność intelektualną, na nastrój, emocje, pamięć, na kondycję pschycho-fizyczną, Długotrwały niedostatek podaży cukru w codziennym pożywieniu prowadzi do patologicznych procesów fizjologicznych.Również nadmierna podaż cukru zaburza procesy sterowania hormonalnego i enzymatycznego. Optymalna dieta cukrowa jest więc kluczowym elementem naszej kondycji intelektualnej i zdrowotnej. Jednakże słowa optymalna nie należy sprowadzać do jednego wskaźnika procentowej zawartości cukrów w diecie. Do prawidłowej pracy mózgu jako regulatora innych ważnych układów i organów życiowych potrzeba nie tylko cukru, ale szeregu unikalnych białek, witamin, minerałów. Te wszystkie składniki muszą być podane w optymalnych proporcjach i prawidłowo wchłonięte w układzie pokarmowym. Zaklajstrowane glutenem czy kazeiną kosmki jelitowe zablokują wchłanianie tych komponentów, co prowadzi niemal natychmiast do groźnych chorób tarczycy, do depresji, migren i wielu innych poważnych chrorób przewlekłych.

Mózg posiada niezwykłą zdolność adaptacji do nowych warunków, jednak te zmiany nie mogą dokonywać się nagle. Jeszcze 200 lat temu cukier trzcinowy był niezwykle drogą substancją, dostępną jedynie dla bogatych. W powszechnym użyciu był tani miód pszczeli. Rewolucja naukowo-przemysłowa z końca XIX i w XX wieku doprowadziły do odkrycia i wyodrębnienia substancji chemicznych, które za dane walory smakowe odpowiadały. Na masową skalę rozpoczęto produkcję sacharozy z buraków i trzciny cukrowej jako oczyszczonego chemicznie i biologicznie ekstraktu roślinnego. To radyklanie zamieniło tę subtelną kompozycję wielu składników, obecną w naturalnym miodzie na jeden jedyny czysty związek chemiczny - dwucukier: sacharozę. Ta zmiana naruszyła wypracowaną przez wieki strukturę mikrobiologicznych reakcji trawienia pokarmów oraz strukturę flory bakteryjnej jelit. Cukier w miodzie zawsze występował w unikalnej proporcji i kompozycji dziesiątku innych substancji, witamin, mikroelementów i mechanizm biochemicznego trawienia był "wyregulowany" na przyjmowanie właśnie takiej mieszanki. Ta regulacja trwała setki pokoleń. I nagle, za życia jednego, dwu pokoleń, następuje zamiana tej kompozycji na jeden związek chemiczny - sacharozę.

Zadziałało również psychiczne sprzężenie zwrotne. Mózg "nagradzał" człowiekowi spożycie niezbędnego mu do zycia cukru stanem zadowolenia, przyjemności. Budował swoiste uzależnienie. Kiedy tania sacharoza stała się powszechnie dostępna, to nagradzanie wcale nie ustało, lecz pogłębiło się. Trudno człowiekowi odzwyczaić się od dodawania cukru do herbaty czy kawy, trudno łasuchowi zrezygnować z okazji spożycia kolejnej porcji ciastek, chociaż zdaje sobie sprawę, że mu to szkodzi.

Reasumując, istnieje pewnego rodzaju sprzeczność pojęć. Z jednej strony cukier jest niezbędny do życia mózgu a z drugiej strony, jego nadmiar powoduje poważne problemy zdrowotne. Odpowiedź na tą sprzeczność pozorną jest dosyć prosta.  Cukier  jako substancja chemiczna nie szkodzi, jest wręcz niezbędny do życia. Jednak przez wieki był podawany w diecie człowieka łącznie z innymi komponentami w formie miodu. W tych warunkach wyewoluowały nasze reakcje metaboliczne w naszym organiźmie do stanu, z jakim noworodek obecnie przychodzi na świat. Niestety, nasza cywilizacja technologiczna popchnęła rynek w kierunku oszczędności produkcyjnych, które nie koniecznie uwzględniają naturalne wymagania człowieka.  Jeśli bowiem podamy łyżeczkę, dwie cukru czystego chemicznie, ekstraktu roślinnego na raz - powiedzmy posłodzimy kawę lub herbatę - (o większych ilościach nie będę wspominać) to dla układu pokarmowego jest to słodkie tsunami, na które organizm nie jest przygotowany od strony ewolucyjnej. Zaczyna wtedy uruchamiać aktywną obronę a to zabiera organizmowi energię i tworzy toksyny metaboliczne oraz niszczy wątrobę. Dlatego wszelakie słodziki (i naturalnego pochodzenia i syntetycznego) w formie oczyszczonej są szkodliwe.

   
   

Co to jest ADI?

ADI (z ang.: Acceptable Daily Intake) to wskaźnik, liczba, która definiuje się dla wszystkich dodatków do żywności oraz dla pestycydów i substancji używanych w kosmetologii oraz w lekach weterynaryjnych.  Jest to liczba, która oznacza maksymalną dopuszczalną ilość danej substancji, która to dawka nie jest jeszcze szkodliwa dla zdrowia przy regularnym ciągłym używaniu. Podaje się ją w miligramach na 1 kg wagi ciała na dobę. Liczba ta oznacza, że jeśli człowiekowi lub zwierzęciu będziemy codziennie przez dłuższy okres czasu podawać daną liczbę miligramów danej substancji, licząc łącznie to, co wchłania z pokarmem, z powietrzem, w lekarstwach i w kosmetykach, to taka ilość nie powinna mu zaszkodzić dla zdrowia. Jest to bardzo ważny parametr z punktu widzenia medycyny detoksykacyjnej, bowiem czym niższa jego wartość, tym większe zagrożenie toksyczne.  Opisane poniżej sztuczne substancje słodzące warto również przeanalizować pod tym kątem.

   
   

Sztuczne substancje słodzące - dlaczego niebezpieczne?

slodzikiNie będziemy tu opisywać pełnego zestawu uzywanych (dopuszczonych przez władze do użytku) w przemyśle przetwórczym rolnictwa sztucznych - wytworzonych w procesach technologii przemysłowej - słodzików. Wyszczególnimy tylko te, najbardziej popularne, stosowane w produktach, które na codzień kupujemy w naszych sklepach spożywczych.

Zachęcamy - czytajcie i jeszcze raz czytajcie etykiety produktów, które kupujecie. Atrakcyjny smak to nie wszystko, za co warto wydać ciężko zarobione pieniądze.

   
   

E951 - Aspartam - syntetyczny słodzik powszechnie stosowany w przemyśle przetwórczym i w wielu popularnych napojach. Z racji jego wyjątkowej szkodliwości dla zdrowia i wyjątkowo powszechnemu zastosowaniu, poświęcono mu szersze opracowanie TUTAJ

E 952 - Cyklaminian sodu - syntetyczna substancja słodząca. W testach na zwierzętach podawanie większych dawek spowodowało powstawanie nowotworu. Pojawiły się również badania, że stosowanie E952 może prowadzić do pogorszenia zdrowia przy takich chorobach jak choroba Parkinsona, epilepsja. Dopuszczalne przez normę dzienne spożycie (ADI) wynosi 10 mg na kilogram masy ciała. Medycyna detoksykacyjna odradza stosowanie tej substancji .

E 955 - sukraloza (nazwa handlowa : Splenda) - "objawienie wyznawców dietetyki kalorycznej" , bo nie dostarcza kalorii do organizmu i jednocześnie słodzi potrawy 600 razy lepiej niż sacharoza. Chemicznie, sukraloza to sacharoza, w której 3 grupy wodorotlenowe ( -O-H) zastąpiono chlorem. Sukraloza to całkiem nowy "wynalazek". Została po raz pierwszy otrzymana w Londynie w 1976r przez chemika S. Phadisa. Do użycia po raz pierwszy dopuszczono ją w 1991r w Kanadzie, później w Australii, Stanach i Unii Europejskiej (2004) - w sumie w 40 krajach. Intencją lobby farmaceutyczno-żywieniowego jest zastąpienie tym słodzikiem bardziej toksycznego aspartamu, jako że sukraloza nie rozkłada się w kwaśnym środowisku (o niskim pH ) oraz w podwyższonych temperaturach. Dlatego chętnie stosowana jest w wypiekach i produktach cukierniczych. Można ją też bezpieczniej stosować w kwaśnych napojach typu cola. W organizmie rozkłada się jednak na toksyczne chloroglukozę i chlorofruktozę.  Współczynnik ADI dla tej substancji wynosi 5mg/kg wagi ciała na dobę. W 2008 roku opublikowano jednakże badania, w których wykazano, że podawanie szczurom dawki mniejszej niż ADI spowodowało trwałe uszkodzenie zdrowia zwierzaków. Sukraloza - przy systematycznym spożywaniu w większych ilościach może powodować powiększenie nerek i wątroby oraz degenerację ważnego narządu w układzie limfatycznym - grasicy. Należy więc przed nim chronić szczególnie dzieci i młodzież.

E 950 - acesulfam K -syntetyczny słodzik, 150 razy słodszy od sacharozy. Dopuszczalna dzienna dawka (tzw współczynnik ADI) to 15 mg na kg masy ciała.W tabeli szkodliwości dodatków chemicznych do żywności autorstwa Stathama jest uważany za bardzo szkodliwy. Aczkolwiek amerykańska FDA i Komisja Europejska dopuściły go do użytku w przemyśle cukierniczym. Jest bowiem odporny na temperaturę używaną przy wypiekach ciast. Dostarcza mnóstwo słodkości z małej objętości produktu i nie wprowadza do organizmu kalorii - tak brzmi mantra wyznawców diety kalorycznej. Stosują ją często sportowcy. Istnieją na ten temat zaciekłe dyskusje i kontrowersje na temat rzetelności badań i dlatego medycyna detoksykacyjna zdecydowanie odradza jego stosowanie. Spożywany regularnie w ilościach zbliżonych do normy ADI może prowadzić do białaczki, chorób układu nerwowego, raka płuc czy raka piersi !!!!

Syrop glukozowo-fruktozowy  To produkt całkowicie syntetyczny, otrzymywany z kukurydzy. Wydawać by się mogło, że cukry proste glukoza i fruktoza są jak najbardziej tolerowane, występują przecież w wielu owocach. Tutaj mamy jednak do czynienia z produktem technologicznym, nie naturalnym i dlatego z uwagą musimy przyjrzeć się jego powstawaniu, jego zawartości i jego metabolizmowi w naszym układzie pokarmowym.