Zaburzenia odporności
  mnu odpornosc    
         
   

Pojęcie oporność zostało przez świat nauki już dosyć dobrze opisane, zmierzone i zdefiniowane. Wiele procesów immunologicznych można mierzyć, szacować i oceniać. Zbudowano ku temu metody i narzędzia. To naprawdę spory wysiłek, wiele odkryć, wiele badań i mnóstwo wyników. A mimo to, nadal kwestia odporności ma wiele znaków zapytania.

W tym artykule pokażemy kilka takich spojrzeń krytycznych i odmiennych, jakie wypracowała medycyna detoksykacyjna.

   
   

SPOJRZENIE OKIEM LAIKA

biegaczLaicy rozumieją pod pojęciem "problemy imunologiczne" coś, co nie ma z odpornością żadnego bezpośredniego związku. Przykładowo - Matka dziecka, które często "łapie infekcję" powiedzmy górnych dróg oddechowych twierdzi, że dziecko ma małą odporność. Uzasadnia tym, że gdyby ta odporność była większa, to by nie chorowało. Lekarz zaleca wtedy, aby się "lepiej odżywiać", wyjechać nad morze, albo do sanatorium, aby "podreperować" odporność, zwiększyć aktywność ruchową i rekreacyjną, uprawiać sport. Zarówno opinia mamy, jak i zalecenia lekarza ujawniają jedynie niewielką część prawdy o istocie odporności.

Medycyna detoksykacyjna twierdzi, że takie spojrzenie na zagadnienie odporności organizmu  nie koniecznie musi być prawdziwe. Pojęcie odporności definiuje inaczej: "Słowo odporność oznacza proces, podczas którego organizm potrafi sobie radzić z obcymi substancjami, których nie potrafi rozłożyć i wydalić w inny sposób  - na przykład poprzez rozkład w wątrobie i usunięcie przez jelita i z moczem".  Zauważmy, ze taka definicja "podnosi poziom "oczekiwań i wymagań" odnosnie funkcjonalności tego systemu. Nie wymagamy już minimalistycznie, by radził sobie dobrze, gdy nie ma zagrożeń zdrowotnych, lecz wymagamy, aby "istniały skuteczne procedury i mechanizmy" obronne na wypadek wystąpienia ekstremalnych problemów. I takie mechanizmy organizm rzeczywiście posiada. Inna sprawa, że zdarzają się sytuacje, kiedy owe procedury nie są aktywowane lub działają źle lub nieskutecznie. 

Rozważmy taki przykład. Ogniska zakaźne lub inne wolne, "buszujące" w tkankach wyściółkowych toksyny w drogach oddechowych tak mocno angażują układ odpornościowy, który je zwalcza i tak pogarszają miejscowo sytuację,  że układ nie jest w stanie wytrzymać spotkania z jakimkolwiek innym mikroorganizmem. Jeśli takie spotkanie nastąpi, choćby w minimalnej ilości, natychmiast reaguje stanem zapalnym.  Taka sytuacja nie ma nic wspólnego z procesami immunologicznymi, które włączają się dopiero wtedy, gdy walczą z własną infekcją. W takim razie dużo większą rolę odgrywa skład warstwy drobnoustrojowej śluzówek. Obecne tam mikroorganizmy mogą zwalczyć pierwsze spotkanie z patogenem samodzielnie - szybko i skutecznie. Doskonałym przykładem jest sytuacja w pochwie kobiety, kiedy po kilku minutach po stosunku, w którym zawsze partnerzy przekazują sobie mnóstwo toksyn wzajemnie, błona śluzowa ulega regeneracji. A kluczową rolę w tym procesie obronnym odgrywa kobiecy orgazm.

   
   

ZABURZENIA ODPORNOŚCI

1) Niewydolność odporności przeciwnowotworowej

Układ odpornościowy człowieka posiada mechanizm niszczenia komórek zdegenerowanych, czyli z zaburzonym kodem genetycznym. Kontakt z genotoksynami trwa bowiem nieustannie i zaburzenia genetyczne komórek dokonują się nieustannie. Jeśli mechanizm niszczenia takich komórek nie działa prawidłowo, wówczas takie zdegenerowane komórki będą namnażać się, tworząc zmiany nowotworowe. I to namnażanie dzieje się bardzo szybko. Oferta medycyny akademickiej, która sprowadza się jedynie do obserwacji (np. za pomocą mammografii) czy guz już powstał i czy rosnie, a którą oni nazywają działaniem prewencyjnym, w zasadzie jest jedynie czekaniem na egzekucję. Ono niczego nie zmienia w działaniu zaburzonego układu odpornościowego, który nie radzi sobie z takim przyśpieszonym metabolizmem wadliwych genetycznie komórek. Medycyna detoksykacyjna znalazła sposób na oddziaływanie i stymulację układu limfatycznego a tym samym na poprawę "zdolności obronnych" ciał walczących z komórkami z zaburzonymi genetycznie wadami.

2) Alergia

Obecnie to jest epidemia. Cierpi na nią blisko 30% społeczeństwa . Mamy tu do czynienia z nieadekwatną do "pobudzenia" reakcją ilościową, w której dochodzi do uaktywnienia mechanizmów obronnych organizmu i to w taki sposób, jakby do zabicia komara użyć armaty.

3) Reakcja atopowa

Atopia odpowiada za powstawanie wyprysków na skórze. Niektórzy uznają ją za specyficzny rodzaj alergii, ale jest inaczej. To specyficzna reakcja układu odpornościowego, ale kontrolowana przez odmienne mechanizmy niż alergie. Układ odpornościowy reaguje na określoną toksynę i zamiast ją usunąć, powoduje przewlekłe zapalenie skóry. Toksyna nie została usunięta i zapalenie przybiera charakter przewlekły. Tu nie działają leki przeciwhistaminowe, sprawdzające się przy chorobach alergicznych.

4) Reakcja reumatoidalna

W tym przypadku organizm niewłaściwie reaguje na obecność mikroorganizmów w stawach, wiązadłach, mięśniach, ścięgnach. Za regulację tych procesów odpornościowych odpowiada inna struktura mózgu niż w przypadku alergii czy atopii.

5) Reakcja autoimmunologiczna

Autoimmunizacja to stan, w którym układ odpornosciowy nie rozpoznaje obcych białek, ale atakuje tkanki, w których znajduje się jakaś substancja toksyczna. To prowadzi do walki pomiędzy układem odpornościowym a mechanizmami obronnymi tkanek, której objawem jest stan zapalny. Taki stan może dotyczyć każdej tkanki z nerwową włącznie. W tej walce zwycięża zaburzenie odporności, co prowadzi do stopniowego wyczerpania obrony i zjawisk zanikowych

6) Osłabiona odpowiedź immunologiczna

To sytuacja, w której mechanizm obronny jest zbyt słaby, by zwalczyć obcą substancję. W przypadku toksyn mikrobiologicznych jest to brak możliwości zahamowania namnażania organizmów, które atakują kolejne tkanki. Odpowiedzialności za to osłabienie nie zawsze można zrzucić na przewlekłą infekcję już trwającą i na istnienie w organiźmie ognisk zapalnych. Mikroorganizmy bowiem są bytami inteligentnymi i społecznymi i posiadają własną broń do walki z odpornością. Klasycznym przykładem jest wirus HIV , który sam atakuje komórki odpornościowe i wyłącza je z działania.

   
   

STYMULACJA ODPORNOŚCI

Medycyna ludowa od zamierzchłych czasów "miała swoje sposoby" na wspomaganie odporności zarówno w sytuacjach ekstremalnego stresu (np. bitwy, zabiegi medyczne, sytuacje wymagające intensywnego wysiłku) jak i sytuacje związane z pogodą i porą roku. Układ odpornościowy reaguje na bodźce. Jego działanie może być wzmacniane (gorączka) lub hamowane (stres).  Literatura dostarcza dowodów, że stres potrafi obnizyć odporność organizmu nawet o połowę w ciągu zledwie kilkudziesięciu minut. Dosłownie, w ciągu paru chwil nasz układ odpornościowy po prostu się psuje za sprawą chorych relacji międzyludzkich, generujących stres w pracy, w szkole, w przedszkolu czy żłobku. Nie tylko zwiększa się podatność na wnikanie nowych toksyn, ale również hamowane jest wydzielanie toksyn istniejących, co prowadzi do ich gromadzenia.

Na odporność można wpływać również za pomocą ziół. Jednym z nich jest rudbekia purpurowa (lub po polsku - jerzówka purpurowa) Roślina, która przywędrowała z Ameryki Północnej. Od wieków była stosowana przez Indian jako panaceum przy ukąszeniach węży, na ból gardła, przy przeziębieniach. Kolejnym przykładem jest eleuterokok kolczasty (zwany także żeńszeniem syberyjskim) , roślinę pochodzącą z Azji, z okolic Sachalina, Japonii, Korei. Do grupy stymulantów odporności należą również grzyby lecznicze należące do grupy tzw glukanów. Z naszych rodzimych roślin niezwykle korzystnie na odporność działają herbaty z kwiatów lipy. Wszystkie te środki immunomodulacyjne zwiększają odporność organizmu, ale tylko czasowo - w momencie ich przyjmowania. Należy zachować szczególną ostrożność w stosowaniu roślinnych czy grzybowych stymulantów, gdyż można zrobić sobie poważną szkodę na zdrowiu. Istnienie takich naturalnych stymulantów nie oznacza wcale, że możemy sobie pozwolić na życie i pracę w warunkach stresowych i jednocześnie stymulować się ziołami. Ta uwaga dotyczy nie tylko sportowców, żołnierzy, studentów (szczególnie przed egzaminami) czy też menadżerów żyjących "w wiecznym stresie", lecz każdego z nas, kto chciałby na własną rękę doraźnie sobie pomóc w trudnej sytuacji. Stymulanty te nie usuwają bowiem przyczyny występowania zaburzenia odporności a jedynie są rodzajem "dopalaczy" energetyzujących nasz organizm i to chwilowo. 

   
   

ODPORNOŚCIĄ STERUJE MÓZG

Taką właśnie tezę stawia medycyna detoksykacyjna dla której temat odporności immunologicznej jest fundamentalnym zagadnieniem, choć narządów, które wpływają na odporność jest wiele. Do najważniejszych należą cały układ limfatyczny z węzłami chłonnymi, kępki Peyera (skupiska tkanki limfatycznej pomiędzy jelitem cienkim a grubym), grasica, śledziona, szpik kostny. Jednak oczyszczanie określonych ośrodków w mózgu pełni kluczową rolę dla wytłumienia poszczególnych rodzajów zaburzeń odporności. Typuje się konkretne rejony w mózgu jako odpowiedzialne za odporność przeciwnowotworową ( capsula externa), za zaburzenia reumatoidalne (gyrus praecentralis), za atopię (lobus insulae). Toksyny, które obciążają te rejony działają na podobieństwo wirusa komputerowego - niszczą zapisane tam "programy" sterujące odpornością. Oczywiście, aby usunąć określone zaburzenie odporności należy oczyszczać również organy podstawowe, jak:

  • - wątroba, która jest centralnym narządem oczyszczania i syntezy potrzebnych komponentów dla wszystkich komórek w organiźmie; kazda toksyna tam występująca będzie wpływać na ośrodki sterujące w mózgu również
  • - płuca, które produkują większość histaminy, należącej do aktywności humoralnej (pokrzywka i inne histaminowe reakcje alergiczne)
  • - śledziona, która reguluje układ limfatyczny i odpowiada za jakość odporności błon śluzowych
  • - szpik kostny, gdzie powstają białe krwinki i limfocyty